Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło zaniepokojenie "przeprowadzeniem 9 września przez Koreańską Republikę Ludowo-Demokratyczną drugiej w tym roku próby ładunku jądrowego". "Pjongjang w sposób systematyczny narusza swe zobowiązania międzynarodowe oraz ignoruje postanowienia szeregu rezolucji Rady Bezpieczeństwa NZ, w tym ostatniej nr 2270 z 2 marca 2016 r." - podało MSZ w wydanym oświadczeniu.

Południowa Korea odnotowała aktywność sejsmiczną w rejonie wybuchu /JEON HEON-KYUN /PAP/EPA

 "Niezmiennie stoimy na stanowisku, że próby jądrowe oraz rakietowe KRLD stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa i stabilizacji Półwyspu Koreańskiego. Mają one także negatywny wpływ na międzynarodowy systemu nieproliferacji i kontroli zbrojeń" - podkreślono.

Według MSZ "w szczególności dotyczy to osłabiania uniwersalnie uznawanej normy zakazu testów jądrowych, zwłaszcza w związku z przygotowaniami do upamiętnienia 20. rocznicy wyłożenia do podpisu tekstu Traktatu o całkowitym zakazie prób z bronią jądrową".
 
"Zachęcamy KRLD do powrotu do dialogu, w tym z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA) w celu poddania programu jądrowego kontroli międzynarodowej. Polska pozostaje zaangażowana w proces stabilizacji na Półwyspie Koreańskim od 1953 roku poprzez udział w Komisji Nadzorczej Państw Neutralnych. Jesteśmy gotowi do wsparcia starań na rzecz pojednania narodu koreańskiego i budowy trwałego bezpieczeństwa i stabilności w regionie" - podkreśla w oświadczeniu Biuro Rzecznika Prasowego Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Piąta próba jądrowa. Z największą do tej pory siłą wybuchu

Północnokoreańskie media państwowe poinformowały, że w piątek, w związku z 68. rocznicą powstania Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej (KRLD), Pjongjang przeprowadził udany test głowicy jądrowej oraz że kraj jest w stanie instalować głowice nuklearne na strategicznych pociskach balistycznych. Reżim przekazał ponadto, że próbna "eksplozja głowicy jądrowej" stanowi odpowiedź na "wrogie akty Stanów Zjednoczonych".

Według Korei Południowej piąta już próba jądrowa komunistycznego reżimu miała największą dotąd siłę wybuchu, wynoszącą 10 kiloton. Służby meteorologiczne Japonii podały, że odnotowały wstrząsy o sile 5,3 w skali Richtera w pobliżu północnokoreańskiego ośrodka jądrowego, które nie zostały wywołane przez naturalne trzęsienie ziemi.

(abs)