Ministrowie spraw wewnętrznych państw UE zgodzili się na zaostrzenie kontroli osób, przekraczających unijną granicę zewnętrzną. Systematyczne kontrole tożsamości obejmą także obywateli Unii.

Zdj. ilustracyjne /ARMIN WEIGEL/DPA /PAP/EPA

Czwartkowe uzgodnienia to reakcja na zwiększone zagrożenie terrorystyczne po ubiegłorocznych zamachach w Paryżu. Aby weszły w życie, konieczne jest jeszcze porozumienie z Parlamentem Europejskim.

Proponowane zmiany Kodeksu granicznego Schengen zobowiązują kraje członkowskie do przeprowadzania systematycznych kontroli wszystkich osób przekraczających granice UE, w tym unijnych obywateli i członków ich rodzin, korzystających ze swobody przemieszczania się w ramach Wspólnoty. Ich dane mają być porównywane z bazą informacji o dokumentach zaginionych i skradzionych, a także bazami danych o osobach stwarzających zagrożenie dla porządku publicznego i bezpieczeństwa. Informacje takie zawarte są np. w bazie danych Interpolu.

Zasady te obowiązywać mają na wszystkich granicach zewnętrznych UE: lądowych, morskich oraz na lotniskach. Sprawdzane będą zarówno osoby wjeżdżające na terytorium UE, jak i je opuszczające. Systematyczne kontrole paszportowe na granicach zewnętrznych miałyby pomóc wykryć potencjalnych terrorystów z paszportem UE, którzy podróżują do Syrii czy Iraku, dołączając do szeregów Państwa Islamskiego, a potem mogą planować zamachy w Unii.

Aktualnie na zewnętrznych granicach strefy Schengen systematycznym kontrolom poddawani są obywatele krajów trzecich, wjeżdżający do UE. Przepisy nie zobowiązują do kontrolowania osób opuszczających unijne terytorium. Kraje członkowskie mogą jednak już teraz wprowadzić bardziej pogłębione kontrole także osób z paszportami Unii, np. przybywających z określonego kierunku czy państwa, jeżeli uznają, że istnieje jakieś zagrożenie.

(MN)