Władze Korei Północnej mianowały Ri Jonga Ho, zawodowego dyplomatę z doświadczeniem w negocjacjach z USA i Koreą Południową, na nowego ministra spraw zagranicznych - poinformowała agencja Associated Press, powołując się na pismo dyplomatyczne. Zdaniem analityków takie działania mogą wskazywać na chęć Pjongjangu do poprawy relacji ze światem zewnętrznym.

Kim Dozng Un / newscom /PAP/EPA

Jak pisze AP, północnokoreańska ambasada w Londynie w oficjalnej nocie do brytyjskiego rządu przekazała, że Ri Jong Ho, były szef MSZ, będzie odtąd stał na czele resortu dyplomacji.

Zdaniem części analityków nominacja ta może wpisywać się w starania Pjongjangu o wznowienie stosunków dyplomatycznych i poprawienie relacji ze światem zewnętrznym po przeprowadzonej w styczniu próbie jądrowej, która pogłębiła izolację kraju. Inni eksperci wskazują, że w przeszłości Korea Płn. próbowała już dyplomacji, by po kolejnym wrogim akcie ubiegać się o ustępstwa i pomoc społeczności międzynarodowej.

Ri był najwyższym rangą wysłannikiem reżimu na sześciostronne rozmowy o północnokoreańskim programie nuklearnym oraz uczestniczył w rozmowach z USA w latach 90. Służył również jako ambasador w Wielkiej Brytanii.

W 2011 roku spotkał się z wysłannikiem Korei Płd. na rozmowy nuklearne podczas regionalnego szczytu bezpieczeństwa w Indonezji, gdzie ustalono, że należy dążyć do wznowienia pogrążonych w impasie negocjacji. Porozumienie to było wówczas postrzegane jako przełom, jednak rokowania są zawieszone od 2008 roku.

Dyplomatyczna nota północnokoreańskiej ambasady w Londynie nie wyjaśniła, co stało się z poprzednikiem nowego ministra, Ri Su Jongiem. Wywiad południowokoreański informuje jednak, że został on awansowany na wiceprzewodniczącego rządzącej Partii Pracy Korei. Zarówno Ri Jong Ho, jak i Ri Su Jong zostali wybrani na nowe stanowiska podczas zakończonego niedawno zjazdu partii, pierwszego od 36 lat.

Agencja Kyodo poinformowała również, że nominalny szef państwa północnokoreańskiego, przewodniczący parlamentu Kim Jong Nam zjawił się z niezapowiedzianą wizytą w Pekinie. Według dyplomatycznego źródła, na które powołuje się południowokoreańska agencja Yonhap, Kim zatrzymał się w Chinach w drodze do kilku państw afrykańskich.

(abs)