Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker skrytykował w Berlinie politykę gospodarczą Francji, mówiąc, że Paryż wydaje zbyt dużo pieniędzy na niewłaściwe cele. Juncker uczestniczył w promocji książki szefa dyplomacji Niemiec Sigmara Gabriela.

Jean-Claude Juncker /Clemens Bilan /PAP/EPA

Z Francją mamy jeden szczególny problem (...) Francja wydaje za dużo pieniędzy i wydaje za dużo na niewłaściwe cele. To nie może funkcjonować przez dłuższy czas - powiedział Juncker, cytowany przez Reutersa.

Nawiązując do sytuacji w Niemczech, Juncker powiedział, że Niemcy powinny zmniejszyć nadwyżkę w handlu zagranicznym, co miałoby pozytywny wpływ na unijny rynek wewnętrzny. To nie oznacza ograniczenia niemieckiej konkurencyjności - zapewnił szef KE. Nie chodzi o to, by zniszczyć niemiecki model gospodarczy - dodał.

Niemiecka nadwyżka w handlu zagranicznym rośnie stale od 2009 roku. W zeszłym roku przekroczyła 252 mld euro. Szereg krajów, w tym Francja i USA, domagają się ograniczenia przez Niemcy eksportu.

Gabriel potwierdził gotowość Niemiec do wsparcia reform gospodarczych zapowiedzianych przez prezydenta elekta Emmanuela Macrona. Skrytykował politykę zaciskania pasa. Europa dysponuje wieloma instrumentami służącymi stabilności, ale ma zbyt mało stymulujących wzrost - zauważył polityk SPD.

Szef MSZ Niemiec podkreślił, że jego kraj jest "beneficjentem netto" Unii Europejskiej. Jego zdaniem nadwyżka w handlu nie jest "narzucona z góry", lecz jest wynikiem konkretnej polityki, którą można skorygować.

(az)