Jeszcze dziś mogą być wznowione poszukiwania dwóch alpinistów, którzy zaginęli w drodze na szczyt góry Kazbek na pograniczu gruzińsko-rosyjskim. Reporter RMF FM Tomasz Skory ustalił również, że pojawiła się szansa na przetransportowanie na dół ciała trzeciego Polaka, które znaleziono na wysokości ponad 4000 metrów.

"Ratownicy na pewno robią wszystko, co mogą. To są ludzie gór, pasjonaci - tacy jak nasi synowie… My wierzymy, że jeszcze jest czas. Chcemy prosić wszystkich, którzy mogą w tej sprawie coś zrobić, żeby pomogli tą akcję wzmocnić, przyspieszyć… Oni na pewno jeszcze gdzieś tam żyją i czekają na... czytaj więcej

Do transportu ciała konieczny jest helikopter, bo - jak ocenili ratownicy - nie da się podnieść go inaczej ze zbocza na wysokości 4300 metrów. Jak powiedział nam polski konsul w Tbilisi Arkadiusz Kłębek, szansa na przeprowadzenie tej akcji pojawiła się dzisiaj.

Rano kontaktowałem się z ratownikami. Powiedzieli, że prognozy pogody są obiecujące. Pogoda zmienia się na lepsze, co umożliwi kontynuowanie akcji poszukiwawczej i jednocześnie użycie śmigłowca - wyjaśnił dyplomata.

Wciąż nie udało się również zlokalizować dwóch pozostałych Polaków, którzy wyruszyli na szczyt Kazbeku. Nie ma ich nigdzie i nie możemy ich znaleźć. Jest hipoteza, że mogli wpaść w skalną szczelinę, ale tam też szukaliśmy. Sam już nie wiem, gdzie mogą być - powiedział korespondentowi RMF FM Przemysławowi Marcowi Gija Sudżaszwili, szef ratowników z Gudauri.