Jedna osoba zginęła, 5 uznawanych jest za zaginione, a blisko 400 tysięcy trzeba było ewakuować. To efekt ulewy, która przeszła nad prefekturami Niigata i Fukushima na północnym wschodzie Japonii - poinformowały lokalne władze.

W wielu miejscach wystąpiły rekordowe opady, powodując lokalne podtopienia i lawiny błotne oraz odcinając od świata niewielkie społeczności.

Japońska Agencja Meteorologiczna ostrzegła, że za sprawą chłodnego frontu atmosferycznego spadnie jeszcze więcej deszczu.

W miejscowości Tokomachi w prefekturze Niigata zginął 67-letni człowiek, który został uwięziony w swoim samochodzie i zmyty do rzeki. Łączna liczba zaginionych w obu prefekturach na razie wynosi pięć osób.

W sumie trzeba było ewakuować ok. 390 tys. osób z 11 miast i trzech miejscowości.