"W śledztwie przeciwko byłemu prezydentowi Ukrainy Leonidowi Kuczmie nie ma polityki. To chęć zakończenia sprawy zabójstwa dziennikarza Georgija Gongadzego" - oświadczył obecny szef państwa Wiktor Janukowycz podczas wizyty w Singapurze.

Były prezydent Ukrainy Leonid Kuczma powiedział po swoim przesłuchaniu w prokuraturze w sprawie zabójstwa dziennikarza Georgija Gongadzego, że usłyszał zarzuty. Nie ujawnił ich treści. czytaj więcej

Należy uzyskać odpowiedź na wszystkie pytania, które nagromadziły się w ciągu dziesięciu lat (od śmierci Gongadzego). Plotki, że ten proces staje się procesem politycznym, to tylko plotki - powiedział prezydent, cytowany przez ukraińskie media.

W czwartek Kuczmie postawiono zarzuty nadużycia władzy poprzez wydanie nielegalnych poleceń "osobom urzędowym" w MSW, co w konsekwencji doprowadziło do zabicia Gongadzego w 2000 roku.

Sytuacja Kuczmy jest nie do pozazdroszczenia, ale sprawę tę należy kiedyś ostatecznie zakończyć - podkreślił Janukowycz. Jesteśmy przekonani, że w praworządnym państwie, które budujemy, nikt nie ma prawa nikogo oskarżać, ani osądzać, póki nie dojdzie do procesu sądowego - zaznaczył ukraiński prezydent.

Śledztwo przeciwko Kucznie wszczęto w ubiegły wtorek. Zdaniem niektórych komentatorów może być ono spowodowane dążeniem władz w Kijowie do odwrócenia uwagi społeczeństwa od problemów gospodarczych, z którymi boryka się Ukraina, bądź też chęcią przypodobania się Zachodowi.

Gongadze, dziennikarz gazety internetowej "Ukrainska Prawda", który tropił korupcję władz, zaginął we wrześniu 2000 roku. Dwa miesiące później jego pozbawione głowy ciało odnaleziono w lesie w okolicach Kijowa.