Prezydent Francji Francois Hollande zapowiedział powołanie Gwardii Narodowej. Złożona z ochotników formacja ma pomóc w pracy służbom odpowiedzialnym za porządek i bezpieczeństwo w kraju po serii zamachów terrorystycznych.

Obecnie ulic francuskich miast pilnuje 53 tys. policjantów, 36 tys. żandarmów i 10 tys. żołnierzy. /CHRISTOPHE PETIT TESSON /PAP/EPA

Z komunikatu Pałacu Elizejskiego wynika, że Gwardia Narodowa będzie zbudowana na podstawie istniejących już korpusów rezerwy różnych formacji: policji, żandarmerii, sił lądowych, sił powietrznych i marynarki wojennej.

Celem jest jak najszybsze ustanowienie operacyjności tych sił w służbie ochrony Francuzów - napisano w komunikacie. Według AFP, ma to nastąpić wczesną jesienią.

W ramach już ogłoszonych planów, do końca lipca ma być gotowych do służby 15 tys. rezerwistów policji i żandarmerii. Obecnie w obu korpusach jest 12 tysięcy. Jeszcze w te wakacje wyjdą oni na ulice. Z kolei ministerstwo obrony zapowiedziało mobilizację w najbliższych tygodniach wszystkich 28 tys. rezerwistów różnych rodzajów sił zbrojnych. Ich ogólna liczba ma wzrosnąć w 2019 roku do 40 tys. osób. Dodatkowo Hollande zapowiedział ponowne zaangażowanie 10 tys. żandarmów, którzy w ostatnich dwóch latach przeszli na emeryturę.

Obecnie ulic francuskich miast pilnuje 53 tys. policjantów, 36 tys. żandarmów i 10 tys. żołnierzy.

Gwardia Narodowa, oddzielna od wojska formacja zbrojna, istniała we Francji od 1789 do 1872 roku i zasłużyła się m.in. udziałem w różnych rewolucjach, jakie przetoczyły się przez kraj.

(mpw)