Stany Zjednoczone już wiosną będą w stanie zaatakować Iran - pisze brytyjski dziennik "The Guardian". Celem ewentualnych nalotów miałyby być instalacje nuklearne. Oficjalnie administracja George'a Busha dementuje plany ataków.

Nie zamierzamy dokonywać inwazji na Iran – zapewniają władze USA. Ja to mówiłem, minister obrony to mówił, prezydent to mówił - oświadczył rzecznik Białego Domu Tony Snow. czytaj więcej

Obecny stan przygotowań wojskowych w rejonie Zatoki Perskiej umożliwiłby USA dokonanie ataku na wiosnę, ale źródła sądzą, iż gdyby do ataku miało dojść, to byłby on bardziej prawdopodobny w 2008 roku, tuż przed upływem kadencji George'a Busha - twierdzą rozmówcy gazety.

Według "Guardiana" na przeprowadzenie ataku na Iran nalegają zwłaszcza tzw. neokonserwatyści i ich ośrodek badawczo-analityczny American Enterprise Institute oraz wiceprezydent Dick Cheney. Przeciwne temu są Departament Stanu i Pentagon. Biały Dom nie podjął jeszcze decyzji.

Nowy minister obrony Robert Gates odciął się w piątek od sugestii, jakoby Waszyngton miał zamiar zaatakować Iran. Jednak cytowany przez "Guardiana" waszyngtoński analityk Vincent Cannistraro, który swego czasu pracował dla CIA i Narodowej Rady Bezpieczeństwa, podpisuje się pod oceną dokonaną przez informatorów gazety.