​Olbrzymi blok lodu oderwał się od jednego z największych lodowców szelfowych Antarktydy. Fragment Larsena C ma ponad 200 metrów grubości i powierzchnię prawie 6 tys. kilometrów kwadratowych.

Pęknięcie w lodowcu Larsen C /JOHN SONNTAG /PAP/EPA

Larsen C to jeden z największych lodowców na świecie. Fragment, który się od niego oderwał mógłby zająć jedną trzecią powierzchni Małopolski.

Naukowcy obserwowali powiększanie się pęknięcia w lodowcu Larsen C od ponad dziesięciu lat, więc odłączenie się góry nie jest dla nich zaskoczeniem. 

Z początku szacowano, że blok lodu będzie się odrywał od kontynentu przez 10 lat, jednak w 2016 roku ten proces przyspieszył. Przez ostatni tydzień pęknięcie powiększyło się o prawie 18 kilometrów. Naukowcy uważają, że fragment Larsena C oderwał się między 10 a 12 lipca. 

Mniejsi "bracia" Larsena C już wcześniej się rozpadli. Larsen A odpadł w 1995 roku, a Larsen B w 2002 roku. 

Czapy lodowe na biegunach są w ciągłym ruchu i od czasu do czasu pękają na brzegach. Naukowcy i obrońcy środowiska od dawna ostrzegają przed katastrofalnymi skutkami globalnego ocieplenia w postaci topnienia lodowców i zalewania niżej położonych terenów. 

(az)