Pod hasłem "Uwolnić Sawczenko" na Ukrainie odbyły się demonstracje na rzecz uwolnienia sądzonej w Rosji ukraińskiej lotniczki Nadii Sawczenko. W Kijowie uczestnicy takiej akcji obrzucili jajkami i farbą rosyjską ambasadę. O bezwarunkowe wypuszczenie Sawczenko z aresztu apelują też w opublikowanym liście otwartym do przywódców europejskich znani intelektualiści.

Demonstracja w Kijowie /SERGEY DOLZHENKO /PAP/EPA

W ukraińskiej stolicy demonstracja poparcia dla lotniczki odbyła się na znajdującym się w centrum miasta Majdanie Niepodległości. Uczestniczyło w niej ok. 2 tysięcy osób. Przyszli oni z własnoręcznie wykonanymi transparentami z napisami #FreeSawczenko.

Chcemy pokazać, że jesteśmy solidarni z Nadiją Sawczenko. Chcemy też, by wszyscy na świecie zrozumieli, że ona jest naszym symbolem, naszą bohaterką; że cały ukraiński naród ją popiera - wyjaśnił uczestnik demonstracji Roman Krawec.

Według obecnego na Majdanie Ołeha Rybaczuka, szefa kancelarii byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki, głodówka, którą ogłosiła Sawczenko, jest ostateczną formą walki z systemem, przez który jest więziona.

Po akcji na Majdanie jej uczestnicy przeszli przed siedzibę ambasady Federacji Rosyjskiej. Przynieśli ze sobą jajka i farbę, którymi obrzucili budynek. Dwóch mężczyzn przedostało się na teren placówki i kopniakami rozbiło okno nad głównym wejściem. Obecna na miejscu milicja nie interweniowała. Nad bramą ambasady umieszczono ukraińską flagę oraz kukłę wiszącego na szubienicy Władimira Putina.

Z inicjatywy pracującej w Kijowie polskiej badaczki literatury ukraińskiej Oli Hnatiuk zbierane były podpisy pod apelem intelektualistów do przywódców europejskich. Zwracamy się do Państwa z wezwaniem do podjęcia nadzwyczajnych kroków w celu natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia niespełna 35-letniej Nadii Sawczenko, ukraińskiej obywatelki, porwanej i więzionej od ponad 20 miesięcy w Federacji Rosyjskiej" - czytamy.

"Dotychczasowe wysiłki wspólnoty międzynarodowej okazały się nieskuteczne. W proteście przeciwko działaniu rosyjskiego sądu Nadia Sawczenko ogłosiła 4 marca suchą głodówkę. To, czy uda się uratować Jej życie, będzie testem na skuteczność dyplomacji międzynarodowej i na nasze oddanie wartościom europejskim" - podkreślono.

Pod apelem podpisały się m.in. dwie laureatki literackiej nagrody Nobla - białoruska pisarka Swiatłana Aleksijewicz i Austriaczka Elfriede Jelinek, ukraiński pisarz Jurij Andruchowycz, były zwierzchnik ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego Lubomyr Huzar, francuski filozof Bernard-Henri Levy i polska reżyserka filmowa Agnieszka Holland.

Przypomnijmy - w środę rosyjski prokurator Paweł Filipczuk zażądał dla Sawczenko kary 23 lat pozbawienia wolności w kolonii karnej. Sawczenko jest oskarżona o współudział w zabójstwie dwóch rosyjskich dziennikarzy podczas walk w Donbasie w czerwcu 2014 roku. Według Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej lotniczka naprowadzała na cel ogień moździerzy, w wyniku czego śmierć ponieśli dwaj dziennikarze państwowej telewizji Rossija.

Obrońcy, którzy wystąpili w sądzie w czwartek, argumentowali, że do ostrzału doszło w czasie, kiedy Sawczenko już trafiła do niewoli. Na to według obrony wskazują dane z telefonów komórkowych Sawczenko. Adwokaci powołują się również na wskaźnik czasu na nagraniu wideo zrobionym zaraz po wzięciu Sawczenko do niewoli. Sawczenko w środę powtórzyła, że jest niewinna i oceniła, że podczas procesu niczego jej nie udowodniono.

(abs)