Do 140 wzrosła liczba ofiar katastrofalnych powodzi na Filipinach. Na listach zaginionych wciąż są 32 osoby. Najbardziej ucierpiały okolice stolicy kraju - Manili. Po ulewnych, największych od 40 lat deszczach, rzeki wystąpiły z brzegów; doszło też do wielu osunięć ziemi.

Rośnie liczba ofiar powodzi na Filipinach

Filipiny walczą z powodziami. W sobotę zginęło co najmniej 50 osób, a kilka tysięcy zostało ewakuowanych lub odciętych od świata na dachach swoich domów. 27 osób uznaje się za zaginione. Ulewne deszcze sprowadził na Filipiny sztorm tropikalny Ketsana. czytaj więcej

Rząd ogłosił stan klęski żywiołowej w stolicy państwa i w 25 poszkodowanych przez nawałnicę prowincjach. Według władz, skutki powodzi dotknęły ponad 330 tys. ludzi. Prawie 59 tys. z nich znalazło tymczasowe schronienie w około stu szkołach, kościołach i innych azylach ewakuacyjnych.

W sobotę w ciągu zaledwie 12 godzin spadło tam więcej deszczu niż wynosi średnia norma dla całego września.