Francuski aktor Gerard Depardieu trafił wraz z 13 innymi artystami na ukraińską listę ludzi kultury uznawanych za "zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego". Resort kultury ogłosił, że artyści ci są zakazani na antenach ukraińskiego radia i telewizji.

Kiedyś jeden z najwybitniejszych aktorów francuskiego kina. Dziś przyjaciel prezydentów Łukaszenki i Putina. Gerard Depardieu zamierza nakręcić nowy film. Jak pisze "Hollywood Reporter" aktor, który posiada i francuskie i rosyjskie obywatelstwo, chce wyreżyserować film o francuskiej... czytaj więcej

Poza francuskim gwiazdorem, który został rosyjskim obywatelem dwa lata temu, a pod koniec lipca został przez Kijów uznany za persona non grata, na czarnej liście znaleźli się m.in. także rosyjscy piosenkarze Oleg Gazmanow i Iosif Kobzon, nazywany "Frankiem Sinatrą Związku Radzieckiego". Władze w Kijowie oskarżają ich o wspieranie prorosyjskich rebeliantów na wschodzie Ukrainy i popieranie aneksji Krymu przez Rosję w marcu 2014 roku.

Rzeczniczka ministerstwa kultury Daryna Głuszczenko wyjaśniła, że kina ani telewizja nie będą mogły pokazywać filmów z artystami, którzy znaleźli się na cenzurowanym. Dodała, że licencje na te filmy zostaną wkrótce cofnięte przez ukraińską agencję kinematograficzną.

Jak wyjaśniła rzeczniczka, zakaz dotyczyć będzie nawet filmów z czasów radzieckich, ponieważ na liście znalazł się na przykład rosyjski gwiazdor Michaił Bojarski, któremu ukraińskie władze mają za złe podpisanie listu otwartego popierającego aneksję Krymu.

Depardieu opuścił Francję, by nie płacić 75-procentowego podatku dla bardzo zamożnych. Prezydent Władimir Putin, który nazywa go swoim przyjacielem, na początku stycznia 2013 roku wydał dekret nadający aktorowi rosyjskie obywatelstwo.

(mal)