Na wyspie Phuket w Tajlandii zatrzymano Czecha, który uprawiał seks bez zabezpieczeń z wieloma osobami, mimo że wiedział, iż jest nosicielem wirusa HIV. Jedna z tych osób jest niepełnoletnia. Czech był poszukiwany przez Interpol. Przed czeskim wymiarem sprawiedliwości uciekł do Tajlandii.

Utrzymywał kontakty homoseksualne bez zabezpieczeń, mimo że wiedział, iż ma HIV (zdj. ilustracyjne) /DAVID CHANG /PAP/EPA

Formalnie 49-letniego Czecha zatrzymano, ponieważ pozostał w Tajlandii po wygaśnięciu wizy.

Rzecznik policji Krisana Patanacharoen przekazał jednak, że działano na podstawie informacji Interpolu na temat poszukiwania tego mężczyzny przez czeski sąd.

W Czechach zarzuca mu się m.in. pobicie, molestowanie seksualne, a także roznoszenie choroby i rozprowadzanie pornografii.

Według policji Czech przybył do Tajlandii jako turysta. Jego wiza wygasła w 2015 roku. Jeszcze dziś ma usłyszeć zarzut bezprawnego przedłużenia pobytu o ponad 500 dni, co będzie podstawą do deportacji.

W informacji Interpolu wskazano, że mężczyzna ten dowiedział się w 2013 roku, iż cierpi na AIDS, a mimo to utrzymywał w Czechach kontakty homoseksualne bez zabezpieczeń przez kolejne dwa lata, zanim uciekł do Tajlandii. Zaraził wirusem HIV co najmniej jednego ze swoich partnerów. Zapłacił też za seks młodocianemu i nagrał to na wideo.

Krisana Patanacharoen powiedział, że w Tajlandii nie było żadnych skarg na tego Czecha, ale że w związku z informacjami Interpolu policja uważnie przyjrzy się jego kontaktom.

(j.)