​Obywatele państw Unii Europejskiej będą mogli mieszkać w Wielkiej Brytanii po Brexicie - to komentarze brytyjskich mediów po publikacji propozycji rządu premier Theresy May dotyczących unijnej granicy w Irlandii. Wszystko ma być możliwe dzięki temu, że rządowe plany nie zakładają utworzenia fizycznej granicy.

Theresa May /ANDY RAIN / POOL /PAP/EPA

Obywatele państw UE będą mogli zatem swobodnie wjeżdżać do Wielkiej Brytanii przez Irlandię - na przykład lecąc do Dublina, a następnie przez Ulster na Wyspę. 

Co więcej, komentatorzy sugerują, że jeśli nie będzie kontroli na unijnej granicy między Republiką a Ulsterem, podobne rozwiązania mogą obwiązywać na lotniskach i w portach. 

Obywatele Unii będą musieli ubiegać się o prawo do pracy i nie będą mogli pobierać świadczeń socjalnych, ale po wjeździe na Wyspy nie dałoby się ich usunąć. 

Opublikowany dokument jest kolejnym sygnałem łagodniejącego stanowiska Londynu wobec Brexitu. Sugeruje on na przykład, że "unijni turyści", odwiedzający Wielką Brytanię, po opuszczeniu Wspólnoty nie będą potrzebować wiz. 

Publikując propozycje w sprawie unijnej granicy w Irlandii, brytyjski rząd pragnie zagwarantować swobodny przepływ ludności i towarów między południem a północą Zielonej Wyspy. 

Fizyczna granica wpłynęłaby negatywnie na gospodarkę i byłby zaprzeczaniem postanowień porozumienia wielkopiątkowego, które położyło kres wieloletnim walkom katolików z protestantami. Ostateczne porozumienie w tej sprawie będzie przedmiotem negocjacji z Brukselą.

(ph)