Rosyjskie wydanie magazynu "Forbes" ogłosiło ranking najbogatszych Rosjan. Po raz pierwszy od 2005 roku pojawił się w nim założyciel koncernu Jukos Michaił Chodorkowski. Zajął on 170. miejsce, a jego majątek "Forbes" ocenił na pół mld dolarów.

Michaił Chodorkowski /Tomasz Gzell /PAP

Pierwsze miejsce na liście 200 najbogatszych Rosjan zajmuje Leonid Michelson, współwłaściciel koncernu gazowego Nowatek. W marcu Michelson pojawił się w rankingu miliarderów amerykańskiego "Forbesa", plasując się najwyżej wśród Rosjan.

W 2004 roku Chodorkowski otwierał "złotą setkę"

Według "Forbesa" źródłem dochodu Chodorkowskiego jest obecnie fundusz Quadrum Global, zarządzający aktywami o wartości 2 mld dolarów. Wśród nich są hotele na terytorium USA, biurowce w centrum Nowego Jorku i Londynu, centrum handlowe w Tbilisi i centrum logistyczne w pobliżu Kijowa.

W tegorocznym rankingu są też inni byli partnerzy Chodorkowskiego w Jukosie, wśród nich Płaton Lebiediew.

Jak przypomina portal RBK, Chodorkowski w 2004 roku otwierał "złotą setkę", czyli pierwszy ranking najbogatszych Rosjan opublikowany przez rosyjskiego "Forbesa". Jego majątek oceniano wówczas na ponad 15 mld dolarów. W momencie publikacji Chodorkowski był już aresztowany i w 2005 roku znalazł się w rankingu po raz ostatni, z majątkiem szacowanym na 2 mld dolarów. Na wolność założyciel Jukosu wyszedł pod koniec 2013 roku.

Skazany za domniemane przestępstwa gospodarcze

Chodorkowski w 2005 roku został skazany na 10 lat i 10 miesięcy łagru za domniemane przestępstwa gospodarcze, w tym pranie brudnych pieniędzy, gdy popadł w konflikt z prezydentem Władimirem Putinem; oskarżył jego otoczenie o korupcję i zaczął finansowo wspierać opozycyjne partie.

Po aresztowaniu Chodorkowskiego jego koncern doprowadzono do bankructwa. Warta niegdyś 40 mld dolarów spółka została znacjonalizowana, a większość aktywów przekazano Rosnieftowi, koncernowi naftowemu kierowanemu przez Igora Sieczyna, jednego z najbliższych współpracowników Putina. Chodorkowski nigdy nie przyznał się do zarzucanych mu czynó. Twierdził, że aresztowanie i proces były karą za jego ambicje polityczne.

W 2013 roku były szef Jukosu został ułaskawiony przez prezydenta Rosji i wyjechał za granicę. Pod koniec zeszłego roku sąd w Moskwie wydał decyzję o jego zaocznym aresztowaniu w związku ze wznowionym przez Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej postępowaniem w sprawie zabójstwa z 1998 roku mera miasta Nieftiejugańsk, Władimira Pietuchowa. Według Komitetu w sprawie tej, w której w 2007 roku skazano dwie osoby (jednego z zastępców Chodorkowskiego oraz szefa służby bezpieczeństwa Jukosu), pojawiły się nowe dowody.

(mal)