Brytyjski pilot helikoptera został zastrzelony w Tanzanii przez kłusowników polujących na słonie. Sprawców na razie nie schwytano.

Porty w Dar es-Salaam we wschodniej Tanzanii oraz na Zanzibarze stały się głównymi punktami, skąd wywozi się olbrzymie ilości kości słoniowej i wyrobów z tzw. białego złota /NARONG SANGNAK /PAP/EPA

Do incydentu doszło w piątek w rezerwacie Maswa Game, który graniczy z parkiem narodowym Serengeti na północy kraju. Pilot Roger Gower wraz z tanzańskimi władzami brał udział w akcji tropienia i aresztowania kłusowników. Został postrzelony, gdy jego helikopter przelatywał nad ciałem jednego z trzech zabitych przez sprawców słoni. Rannemu Gowerowi udało się wylądować, ale zmarł zanim dotarła do niego pomoc. Sprawcy wciąż są na wolności.

Tanzania jest jednym z głównych krajów, w których działają kłusownicy polujący na słonie. W ubiegłym roku władze ogłosiły, że w kraju żyje ok. 43 tys. słoni, a populacja tych zwierząt od 2009 roku zmniejszyła się o 60 procent. Głównym powodem tego drastycznego spadku jest kłusownictwo.

Porty w Dar es-Salaam we wschodniej Tanzanii oraz na Zanzibarze stały się głównymi punktami, skąd wywozi się olbrzymie ilości kości słoniowej i wyrobów z tzw. białego złota. Od 2009 roku z Tanzanii na rynki międzynarodowe w Azji wywieziono co najmniej 45 ton kości słoniowej - wynika z danych organizacja ochrony dzikiej przyrody TRAFFIC.

Od 1989 roku wprowadzony został całkowity zakaz handlu kością słoniową na świecie, jednak popyt na kły słoni jest niezmiennie wysoki. Wśród przyczyn tego procederu są m.in. bieda, nieskuteczne ściganie przestępców w krajach z populacjami słoni oraz światowy popyt na wyroby z kości słoniowej.

(mal)