Amerykanie powoli mogą odetchnąć z ulgą - zapowiadana przez meteorologów potężna śnieżyca będzie mniejsza, niż początkowo przewidywano. Najnowsze prognozy są znacznie łagodniejsze.

Synoptycy ostrzegali dotychczas, że ok. 60 mln mieszkańców 12 stanów na wschodzie USA musi przygotować się na opady śniegu sięgające metra wysokości i wiatry wiejące z huraganową siłą.

Najnowsze prognozy nie są już tak pesymistyczne. Najbardziej dotknięty śnieżycą ma być region Nowej Anglii. W Bostonie, Providence i Nowym Jorku ma spaść ok. 50-60 cm śniegu, a w Filadelfii i środkowym New Jersey - ok. 15 cm.

Nowy Jork sparaliżowany. "Największa burza śnieżna w historii"

W oczekiwaniu na nadejście potężnej śnieżycy, o godz. 23 (godz. 5 czasu polskiego) w wielu miastach na Wschodnim Wybrzeżu USA zaczął obowiązywać zakaz ruchu samochodów. Zwykle tętniący życiem Nowy Jork opustoszał; po ulicach jeżdżą głównie pługi śnieżne. O godz. 23 przestało działać nowojorskie... czytaj więcej

Wcześniej zapowiadano, że apogeum burzy śnieżnej ma nadejść w nocy z poniedziałku na wtorek. Koło północy czasu lokalnego (godz. 6 w Polsce) śnieg jeszcze nie padał, ale wiał już bardzo silny, zwiastujący nadchodzącą śnieżycę wiatr. Oczekuje się, że w Nowym Jorku spadnie do wtorku rano nawet około 90 cm śniegu. Najobfitsze dotąd opady w tym mieście zanotowano podczas burzy śnieżnej 1 i 12 lutego 2006 roku. Spadło wtedy 68 cm śniegu.

We wtorek wczesnym rankiem na Manhattanie padał lekki śnieg. Na skutek wprowadzenia zakazu ruchu samochodów ulicami jeździły głównie pługi śnieżne. Zapanowała niezwykła cisza; oprócz zwykłego zgiełku ruchu ulicznego zabrakło też odgłosów przelatujących nad miastem samolotów - pisze agencja AP w korespondencji z Nowego Jorku.

Ponad 7,7 tys. przylotów i odlotów z lotnisk na północnym wschodzie USA odwołano z powodu warunków pogodowych, a wiele z nich przełożono aż na środę.

Poprzedniego dnia lekcje w szkołach skończyły się wcześniej, a wiele firm pozwoliło swym pracownikom szybciej wrócić do domu. Nieczynne są siedziby rządowych organizacji, podobnie jak teatry na Broadwayu. O godz. 23 przestało działać nowojorskie metro, nie jeździły autobusy, pozamykano mosty ma Manhattanie.

Na Wall Street nowojorska giełda działała w poniedziałek bez zakłóceń; zapowiedziano, że tak samo będzie we wtorek.

Miasta na Wschodnim Wybrzeżu postawiły w stan gotowości pługi śnieżne i solarki; w całym regionie w gotowości są też służby Gwardii Narodowej.

(abs)