​Obnażona do pasa działaczka feministycznego ugrupowania Femen usiłowała zabrać figurę Dzieciątka z bożonarodzeniowej szopki na placu św. Piotra w Watykanie, ale została zatrzymana.

Według fotografa agencji Reutersa kobieta wyskoczyła zza barierek i krzycząc, że "Bóg jest kobietą", rzucił się w stronę żłóbka. Na plecach miała wypisane to samo hasło.

Została zatrzymana przez żandarmerię. Do incydentu doszło na dwie godziny przed wygłoszeniem przez papieża Franciszka bożonarodzeniowego orędzia do zgromadzonych przed bazyliką.

Na swojej stronie internetowej Femen podał nazwisko działaczki w Watykanie i przypomniał, że celem ugrupowania założonego na Ukrainie jest "całkowite zwycięstwo nad patriarchalizmem". Podobną akcję Femen przeprowadził w 2014 roku.

Papież w orędziu wygłoszonym z loggii bazyliki Świętego Piotra mówił m.in.: "Widzimy Jezusa w dzieciach Bliskiego Wschodu, które nadal cierpią z powodu nasilających się napięć między Izraelczykami a Palestyńczykami" i modlił się o wsparcie dla wszystkich w społeczności międzynarodowej, którzy pragną "pomóc tej udręczonej ziemi w odnalezieniu - pomimo poważnych przeszkód - zgody, sprawiedliwości i bezpieczeństwa, których od dawna oczekuje".

Podkreślił, że Jezusa widać w twarzach dzieci syryjskich, "wciąż naznaczonych wojną, która w minionych latach wykrwawiła ten kraj". Przypomniał też o losie dzieci z Iraku, kraju od 15 lat "poranionym i podzielonym" przez wrogość. Mówił też, że oblicze Jezusa widać w dzieciach w Afryce - "zwłaszcza tych, które cierpią w Sudanie Południowym, Somalii, Burundi, Demokratycznej Republice Konga, Republice Środkowo­afrykańskiej i Nigerii".

(az)