Kilka tysięcy osób przeszło ulicami Katowic w piątym marszu dla Autonomii Śląska. Organizatorzy domagają się przywrócenia przedwojennej niezależności regionu w nowoczesnej formie. Mimo zorganizowanej w tym samym czasie kontrmanifestacji narodowców było spokojnie.

Ślązacy domagali się w Katowicach autonomii dla swojego regionu

"Cała Polska w Cieniu Śląska" - to jedno z haseł, które skandowano podczas marszu. Uczestnicy mówiąc o swoich postulatach często odwoływali się do racji historycznych.

Nie jesteśmy ani Niemcami, ani Polakami - jesteśmy Ślązakami. To manifestacja wolności - powtarzali.

W marszu wzięli udział m.in. Gunther Dauwen - dyrektor biura Wolnego Sojuszu Europejskiego - partii zrzeszającej ugrupowania regionalistów i narodów bezpaństwowych oraz delegacja regionalistycznej partii z Chorwacji.

Uczestnicy marszu przeszli ulicami 3 Maja, św. Jana i Kochanowskiego, a następnie udali się na plac pod gmachem Sejmu Śląskiego.

To piąty marsz autonomii. W pierwszym, który odbył się w 2007 rok wzięło udział ok. 300 osób.