Związek Nauczycielstwa Polskiego dementuje doniesienia, że na kopcu z kredy usypanym na zakończenie wczorajszej manifestacji przed Sejmem umieszczona została flaga Rzeczypospolitej Polskiej. Jak przekonuje w oświadczeniu rozesłanym do mediów, znalazł się tam tylko baner, który ze względu na kolorystykę mógł być uznany za flagę.

Kopiec z kredy usypany przed Sejmem /Tomasz Gzell /PAP

Incydent z kopcem i flagą komentują politycy partii rządzącej. Nie mamy nic przeciwko protestom nauczycieli. Ale nie mogą odbywać się w takiej formie, jak wczoraj - mówi w rozmowie z RMF FM wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik z Prawa i Sprawiedliwości.

ZNP stanowczo dementuje doniesienia, że na kopcu z kredy usypanym na zakończenie manifestacji 19 listopada br. w Warszawie została umieszczona lub pozostawiona flaga państwowa Rzeczypospolitej Polskiej.19 listopada uczestnicy manifestacji pozostawiali na kopcu z kredy przed Sejmem przygotowane przez siebie transparenty i banery. Transparenty i banery na drzewcach (wykonane z papieru lub płótna) zawierały nazwy likwidowanych gimnazjów. Kopiec był symbolem złamanych karier edukacyjnych i zawodowych.Jeden z takich banerów – umieszczony na dwóch drzewcach, co widać na zdjęciu przywoływanym w mediach – został złożony na kopcu tuż przed zakończeniem manifestacji. Z uwagi na kolorystkę niesłusznie został uznany przez część dziennikarzy za flagę państwową! Zwracamy uwagę, że w pobliżu kopca znajdowali się ochraniający manifestację funkcjonariusze policji (widoczni na zdjęciach), którzy z pewnością interweniowaliby, gdyby doszło do niewłaściwego zachowania ze strony uczestników protestu.Z całą mocą podkreślamy, że Związek Nauczycielstwa Polskiego szanuje symbole narodowe i otacza je należytą czcią. Jako polscy nauczyciele jesteśmy przywiązani do symboli i tradycji narodowych i z oburzeniem przyjmujemy insynuacje, że mogliśmy potraktować je bez należnego im szacunku. Dalsze upowszechnianie zdementowanej przez nas informacji uznamy za zniewagę dla Związku i jego członków i członkiń.

APA