Pieniądze z funduszy unijnych przeznaczone na kolej zostaną wykorzystane na budowę dróg S3 i S17 - powiedział po posiedzeniu rządu premier Donald Tusk. Chodzi o ok. 4,8 mld zł.

Premier zapowiada przyspieszenie programu rozwoju energetyki jądrowej. Do 30 czerwca przyjęte zostaną wszystkie przepisy prawne związane z rozwojem energetyki jądrowej w Polsce - ogłosił na konferencji prasowej Donald Tusk. czytaj więcej

Premier wyjaśnił, że konsultował tę decyzję z minister rozwoju regionalnego Elżbietą Bieńkowską i ministrem infrastruktury Cezarym Grabarczykiem.

Dodatkowe środki trafią na dokończenie fragmentu trasy S3 Szczecin-A2, w okolicy Gorzowa. S17 to trasa wylotowa z Lublina na Warszawę.

Rada Ministrów zdecydowała, że pieniądze zostaną przesunięte właśnie na te drogi, bo właśnie te inwestycje były najlepiej przygotowane - dodała minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska.

A S3 dodatkowo spina inne odcinki - tłumaczył minister infrastruktury. Gdybyśmy nie uzyskali efektu sieciowości, wtedy Komisja Europejska mogłaby żądać zwrotu tych pieniędzy - tłumaczył Cezary Grabarczyk.

Jednocześnie Elżbieta Bieńkowska zapewniła, że rząd nie rezygnuje z realizacji jakichkolwiek inwestycji kolejowych, pieniądze przesunięte na budowę dróg pochodzą wyłącznie z zaoszczędzonych środków na zakończonych już przetargach.

Los pozostałych drogowych inwestycji zależy od tego, czy będą oszczędności przy budowie odcinków, na które pieniądze są zagwarantowane. Premier nie zostawia złudzeń tym, którzy liczyli np. na trasę S16 przez Mazury czy S5 z Bydgoszczy do Poznania. One są tylko na liście rezerwowej

Nie będzie dodatkowych pieniędzy na drogi, chyba że pojawią się koleje oszczędności wynikające z tańszych rozstrzygnięć przetargów - tłumaczył premier Donald Tusk.

Ale jest dobra informacja dla mieszkańców Warszawy, bo znalazły się dodatkowe fundusze na remont stołecznego mostu Grota.

2011 r. będzie rekordowy pod względem inwestycji drogowych

2011 rok, pomimo bardzo trudnego kontekstu finansowego, będzie kolejnym rekordowym rokiem w skali europejskiej pod względem inwestycji drogowej - zapowiedział Tusk. Dodał, że wysiłek, który ponosi Polska na budowę dróg, jest nieporównywalny z innymi krajami europejskimi.

Zaznaczył, że chce rozwiać obawy o to, że planowane cięcia będą miały złe skutki dla budowy dróg. My nie będziemy zabierać pieniędzy (...), ale nie będzie też dodatkowych pieniędzy z budżetu na drogi, chyba że pojawią się dodatkowe oszczędności wynikające z tańszych rozstrzygnięć przetargowych - powiedział szef rządu.

Rząd przyjął na posiedzeniu program budowy dróg na lata 2011-2015. Najważniejsze, co się w tym planie stało, to po pierwsze podwyższenie środków na budowę dróg w Polsce do roku 2013 z 78 mld do 82 mld 800 mln zł - powiedziała Bieńkowska.