Gdańska prokuratura przedstawiła pięciu osobom zarzuty związane m.in. z wyłudzeniem 190 mln zł z gdyńskiego oddziału ARiMR. Pieniądze miały stanowić refundację z unijnych środków kapitału zainwestowanego w produkcję rolną na dużą skalę, która w rzeczywistości była dużo mniejsza.

Podejrzani w tej sprawie to czterej mężczyźni i kobieta powiązani z dwoma działającymi na Pomorzu spółkami, które prowadziły działalność rolniczą. Jedna z tych spółek zadeklarowała, że w ramach grupy producenckiej na dużą skalę uprawia i skupuje marchew, pietruszkę i cebulę, co umożliwiało uzyskanie refinansowania ze środków unijnych 75 procent kosztów działalności.  

Jak poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku Mariusz Marciniak, śledztwo wykazało, że "istotą działalności tej grupy nie była jednak wspólna produkcja rolna, lecz wykorzystanie w celach przestępczych istniejących mechanizmów prawnych, ukierunkowanych na uzyskanie nienależnych korzyści majątkowych w wielkich rozmiarach".  

Marciniak poinformował także, że według ustaleń prokuratury wspomniana grupa producentów rolnych wykorzystywała refinansowane ze środków unijnych inwestycje niezgodnie z ich przeznaczeniem. Jedynie minimalne ilości marchwi, cebuli i pietruszki trafiały za pośrednictwem tej grupy na rynek. Zamiast tych warzyw (których produkcja wiązała się z refinansowaniem), grupa produkowała, przechowywała i przerabiała ziemniaki, które refinansowaniem objęte nie były.
 
Poza wyłudzeniem podejrzani usłyszeli też inne zarzuty: w sumie zarzucono im popełnienie 74 przestępstw. Zdaniem prokuratury podejrzani usiłowali wyłudzić z gdyńskiego oddziału ARiMR 76 mln zł, wyłudzili też podatek VAT w wysokości prawie 3,5 mln zł, a kolejne 20 mln zł VAT próbowali wyłudzić. Śledczy zarzucili też grupie poświadczanie nieprawdy w dokumentach. Za wspomniane przestępstwa grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Dwie z podejrzanych osób zostały na wniosek prokuratury aresztowane: będą mogły opuścić areszt, jeśli wpłacą kaucję w wysokości 500 tys. zł i 200 tys. zł. Wobec trzech pozostałych podejrzanych prokuratura zastosowała poręczenia majątkowe, dozór policji i zakaz opuszczania kraju.  

Przed rokiem przedstawiciele tej samej grupy producenckiej usłyszeli zarzuty związane z obietnicą wręczenia 6 mln zł łapówki dyrektorowi gdyńskiego oddziału ARiMR. W zamian za łapówkę chcieli uzyskać wypłatę kolejnych refundacji.  
W sprawie podejrzanych jest też trzech pracowników gdyńskiego oddziału ARiMR. Już w ub.r. prokuratura zarzuciła im nierzetelne prowadzenie kontroli w obu spółkach zamieszanych w proceder. 

(mpw)