"Stan wyjątkowy" w centrum Poznania. Na trzy godziny - od 12:00 do 15:00 – zamkniętych zostanie kilka ulic. Policja, przy wsparciu sił także z zagranicy, będzie szukać zaginionej w listopadzie Ewy Tylman. Wstrzymany będzie nie tylko ruch samochodów, ale i pieszych.

Dno Warty było przeszukiwane wielokrotnie. Bezskutecznie / Jakub Kaczmarczyk /PAP

Na trzy godziny zamknięte zostaną okolice mostu Świętego Rocha. Niedostępny obszar wytyczą cztery punkty - po jednej stronie: ronda Śródka i Rataje, po drugiej - skrzyżowania: Małych Garbar z Estkowskiego i Królowej Jadwigi z ulicą Krzywoustego.

Mają to być komfortowe warunki pracy przede wszystkim dla psów specjalnie sprowadzonych z Niemiec. To zwierzęta wyszkolone głównie do poszukiwań ludzi. Potrafią znaleźć leżące pod wodą ciało, ale też wyczuć w powietrzu ślady konkretnej osoby, nawet długo po jej zaginięciu.

Ewa Tylman zniknęła blisko trzy miesiące temu. Prokuratura przyjmuje, że kobieta zginęła w Warcie, ale z tego, co wiemy, poszukiwania będą prowadzone też na brzegach rzeki i ulicach.

Przypomnijmy - w nocy z 22 na 23 listopada Ewa Tylman wracała po imprezie do domu. Odprowadzał ją kolega, Adam Z. Po raz ostatni 26-latka była widziana ok. godziny 3.20 w okolicach ul. Mostowej, przed mostem Rocha. Po tym ślad po niej zaginął.

Kolega zaginionej, Adam Z. trafił do aresztu - jest podejrzany o "dokonanie zabójstwa z zamiarem ewentualnym".

Dno i nabrzeża Warty były wielokrotnie przeszukiwane z użyciem specjalistycznego sprzętu. Ciała kobiety tam nie znaleziono.


(j.)