To efekt decyzji Sądu Okręgowego w Olsztynie, który rozpatrywał wniosek o ułaskawienie złożony przez Jakuba W., skazanego za zabójstwo swojej nastoletniej dziewczyny. Sędziowie nie odrzucili jego wniosku, skierowali go do rozpatrzenia przez sąd apelacyjny.

Jakub W. zabił Patrycję w lipcu 2008 roku. Miał wtedy 18 lat, a ona - 15. Oboje mieszkali w Kętrzynie w województwie warmińsko-mazurskim, poznali się kilka miesięcy wcześniej na forum internetowym. Jakub W. uwiódł nastolatkę, niedługo potem okazało się, że dziewczyna zaszła w ciążę. Feralnego dnia chłopak zaprosił ją na spacer na obrzeża miasta. Tam namawiał, by dokonała aborcji. Dziewczyna nie zgodziła się, więc ją udusił. Później zabrał jeszcze złoty łańcuszek i podpalił ciało. Ale nie udało mu się zatrzeć śladów zbrodni. Dzień później nadpalone zwłoki znalazł przypadkowy przechodzień. Jakuba W. zatrzymano. W czasie śledztwa przyznał się do winy, twierdził, że zabił, bo nie dorósł do roli ojca i chciał rozwiązać problem.

Wysyłamy wniosek dalej, bo ostateczny wyrok w tej sprawie zapadł w Sądzie Apelacyjnym - mówi sędzia Beata Faralisz.

Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał Jakuba W. na 25 lat więzienia. Mężczyzna odwołał się, ale sąd apelacyjny podtrzymał wyrok. Jednak Jakub W. nie zamierza spokojnie odbyć kary - złożył wniosek o kasację wyroku, a także o ułaskawienie. Zgodnie z przepisami, wnioski o ułaskawienie nie trafiają jednak automatycznie do prezydenta - najpierw muszą zapoznać się z nimi sądy. Sędziowie z Olsztyna tłumaczą, że właśnie z tego powodu nie mogli dziś odrzucić wniosku Jakuba W. - skoro była rozprawa apelacyjna, to również prośba o ułaskawienie musi trafić do sądu apelacyjnego.

Teraz więc wszystko będzie zależało od sądu apelacyjnego - jego postanowienie ostatecznie zadecyduje, czy prośba o ułaskawienie zabójcy trafi na biurko prezydenta.