Zarzut niehumanitarnego zabicia swojego psa usłyszał 48-letni mieszkaniec Oświęcimia. Grozi mu za to do 3 lat więzienia. "Mężczyzna został oddany pod dozór policji" – poinformował rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

zdjęcie ilustracyjne /Jacek Skóra /RMF FM

O zdarzeniu, do którego doszło w sobotę, policjantów powiadomili inspektorzy Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals z oddziału w Oświęcimiu. Ich z kolei zaalarmowali sąsiedzi podejrzanego.

Nasi inspektorzy niezwłocznie udali się na miejsce, gdzie zastali makabryczny widok: wystające z ziemi zwłoki psa, który na zakrwawionej głowie miał liczne otarcia i rany cięte. (...) Okazało się, że zwierzę zostało zabite za pomocą siekiery najprawdopodobniej przez swojego właściciela. (...) Z relacji sąsiadów wynika, że właściciel już kilka dni wcześniej mówił, iż zamierza go uśpić, ponieważ "szczeka i przeszkadza mu" - napisali Animalsi na swoim profilu facebookowym.

Z relacji inspektorów wynika, że podejrzany w piwnicy domu wpierw podduszał 14-letniego psa plastikowym workiem, a następnie użył siekiery. Martwe zwierzę zakopał w pobliskim sadzie owocowym. Z wywiadu środowiskowego wynika, że pies był wychudzony i bardzo często był dokarmiany przez sąsiadów - dodali Animalsi.

Policjanci zatrzymali mężczyznę w poniedziałek, gdy wrócił do domu. Postępowanie wobec zatrzymanego zakończyło się postawieniem mu zarzutu niehumanitarnego zabicia zwierzęcia. Za popełnione przestępstwo sprawcy grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności - powiedział Sebastian Gleń.

Policjanci pochwalili postawę mieszkańców Oświęcimia. Zbulwersowani karygodnym czynem wobec bezbronnego zwierzęcia, dokonali własnych ustaleń, a następnie powiadomili służby - podkreślił Gleń.

APA