Ciało, które w nocy wypłynęło na Wiśle w Kozienicach, należy do poszukiwanej od piątku 12-latki z Kobylnicy - policjanci potwierdzili już tożsamość dziewczynki. Kilka dni temu 12-latka i jej starsza o rok koleżanka poszły wykąpać się w rzece, ostatni raz widziano je w piątkowy wieczór. Zwłoki starszej z nich odnaleziono wczoraj wieczorem.

Czarna statystyka upalnego weekendu. "Woda potrafi się zemścić"

Tylko w sobotę całej Polsce utonęło 11 osób - podaje Komenda Główna Policji. Gdy doliczyć do tego dane z piątku, liczba osób, dla których weekendowy wypoczynek nad wodą zakończył się tragicznie wzrasta do 15. Ratownicy apelują o rozwagę i przypominają, że "woda potrafi się zemścić". czytaj więcej

Od piątku nastolatek szukało kilkudziesięciu ludzi, przede wszystkim strażacy i płetwonurkowie. W akcji wykorzystano m.in. sonar i kamerę termowizyjną, z powietrza poszukiwania wspierał śmigłowiec.

Dzisiaj około drugiej w nocy w okolicach elektrowni w Kozienicach wyłowiono z Wisły ciało młodej kobiety. W tej chwili policjanci mają już pewność, że to zaginiona 12-latka.

Wczoraj po godzinie 20 strażacy odnaleźli natomiast zwłoki 13-latki. Ciało znajdowało się kilka metrów od brzegu, bardzo blisko miejsca, w którym dziewczynki widziane były po raz ostatni. Wypłynęło na powierzchnię razem z grubą drewnianą belką, przez którą prawdopodobnie nie udało się go wcześniej zlokalizować.

(edbie)