Co najmniej 4 osoby zginęły, a około 20 zostało rannych w strzelaninie w Hesston, w amerykańskim stanie Kansas. Po ulicach jeździł tam mężczyzna, który strzelał do przypadkowych osób. Policjanci zabili sprawcę.

W strzelaninie zginęły co najmniej 4 osoby. Zdj. ilustracyjne /JIM LO SCALZO /PAP/EPA

Mężczyzna zginął w budynku firmy Excel Industries, której był pracownikiem. Wcześniej zabił co najmniej 4 osoby i wielu ranił. Część poszkodowanych jest w ciężkim stanie.

Jeden z pracowników firmy, Martin Espinoza, który znał zabójcę, opowiadał, że natknął się na niego kiedy ludzie uciekali z budynku. Mężczyzna, którego określił jako "zazwyczaj zupełnie spokojnego" wycelował w niego broń i pociągnął za spust, ale w magazynku nie było już naboi. Zanim zabójca zdążył wyciągnąć inną, Espinoza zdołał uciec.

Hesston to mała miejscowość licząca ok. 3700 mieszkańców, odległa o 56 km od miasta Wichita. Firma Excel Industries produkuje sprzęt do pielęgnacji trawników, m. in. kosiarki spalinowe.

Ten tragiczny incydent, z całej serii podobnych do jakich dochodzi ostatnio w USA, nastąpił po zaledwie kilku dniach od strzelaniny w Kalamazoo, w stanie Michigan, w której zginęło 6 osób.

(mal)