Pięciu lekarzy odpowie przed sądem za wystawianie fałszywej dokumentacji, która umożliwiała uzyskanie rent lub uchylanie się od służby wojskowej. Razem z medykami na ławie oskarżonych zasiądzie też 11 osób, które miały im wręczać łapówki.

Łapówkarstwo, korupcja przy zamówieniach publicznych i nepotyzm. Taki obraz polskiej służby zdrowia wyłania się z raportu nt. korupcji w sektorze zdrowia w UE opublikowanego przez Komisję Europejską. Bruksela twierdzi mimo wszystko, że w ostatnich latach sytuacja w Polsce się poprawiła. Wciąż... czytaj więcej

Aktem oskarżenia objęto pięciu lekarzy - wśród których są ortopedzi, neurolog, radiolog i specjalista terapii uzależnień - oraz 11 osób, które posłużyły się fałszywymi dokumentami.

68 zarzutów dla dyrektora szpitala



Głównym oskarżonym jest były dyrektor częstochowskiego pogotowia, ortopeda Mirosław R. Przedstawiono mu 68 zarzutów przyjęcia w latach 1996-2008 korzyści majątkowych w kwotach od 500 do 60 tys. zł w zamian za wystawienie fałszywej dokumentacji lekarskiej lub za pomoc w uzyskaniu takich dokumentów, wystawionych przez innych lekarzy.

Według ustaleń śledztwa, sfałszowane dokumenty medyczne posłużyły osobom wręczającym łapówki do uzyskania rent, uchylenia się od służby wojskowej oraz próby uniknięcia kary pozbawienia wolności. W akcie oskarżenia prokurator uznał, że Mirosław R. z przyjmowania łapówek uczynił sobie stałe źródło dochodu, co skutkuje surowszą odpowiedzialnością karną.

Pozostałym czterem lekarzom przedstawiono od pięciu do 35 zarzutów wystawienia, na prośbę Mirosława R., poświadczającej nieprawdę dokumentacji lekarskiej. Według prokuratury, oskarżeni otrzymywali za to od Mirosława R. lub innych osób od 50 to 5 tys. zł. Co do jednego z oskarżonych nie stwierdzono, aby lekarz uzyskiwał za wystawienie dokumentów korzyści majątkowe - zaznaczył Ozimek.

Miał wystawić fałszywe zaświadczenie dla przestępcy


Jeden z wątków śledztwa dotyczył wystawienia fałszywej dokumentacji lekarskiej dla mężczyzny związanego z grupą przestępczą, zajmującą się produkcją marihuany. W śledztwie ustalono, że w 2001 roku Jarosław J. zwrócił się do Mirosława R. o wystawienie dla jego znajomego dokumentacji medycznej, która będzie uniemożliwiała jego osadzenie w zakładzie karnym.

Mirosław R. za 60 tys. zł wystawił fałszywe dokumenty, stwierdzające, iż Krzysztof K. uległ wypadkowi i odniósł obrażenia głowy. Dokumentacja nie spowodowała jednak odstąpienia od zatrzymania i osadzenia Krzysztofa K. w zakładzie karnym. W 2002 roku sześciu mężczyzn, związanych z częstochowskim światem przestępczym, postanowiło odzyskać od Mirosława R. pieniądze przekazane mu przez Krzysztofa K. i Jarosława J. W wyniku wymuszeń mężczyźni odzyskali od Mirosława R. przekazane w 2001 roku pieniądze oraz dodatkowo uzyskali 30 tys. zł - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek.

W odrębnych postępowaniach Prokuratura Okręgowa w Częstochowie oskarżyła wcześniej 25 osób posługujących się fałszywą dokumentacją w celu uzyskania rent i uchylenia się od służby wojskowej, wobec innych wciąż toczą się śledztwa. Istotnym dowodem w sprawie był skorowidz, znaleziony podczas przeszukania domu Mirosława R. Oskarżony notował w nim dane osób, dla których wystawiano fałszywą dokumentację.

Aktami oskarżenia objęto również sześciu mężczyzn, którzy dokonali wymuszeń na Mirosławie R. oraz Krzysztofa K. i Jarosława J. Wobec siedmiu z oskarżonych zapadły już prawomocne wyroki skazujące.

Trzech lekarzy przyznało się do winy


Trzech z oskarżonych lekarzy, wśród nich Mirosław R., przyznało się do zarzucanych im przestępstw i złożyło wyczerpujące wyjaśnienia. Przestępstwo łapownictwa jest zagrożone karą od roku do 10 lat więzienia, a przestępstwo poświadczenia nieprawdy w dokumencie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Śledztwo było prowadzone przez częstochowską prokuraturę razem z tamtejszym wydziałem Centralnego Biura Śledczego. Zostało wszczęte na podstawie materiałów wyłączonych ze sprawy zorganizowanej grupy przestępczej, kierowanej przez Krzysztofa K. Kilka miesięcy temu został on prawomocnie skazany na 15 lat więzienia m.in. za zlecanie zabójstwa. Według sądu, gangsterzy z jego grupy nakłonili Piotra S., by celowo uderzył samochodem w drzewo i w ten sposób zabił swego ojca. Chodziło o wyłudzenie odszkodowania. Mężczyzna zgodził się na to (także usłyszał wyrok 15 lat więzienia), jego ojciec zmarł w szpitalu.

(mal)