Reklama

  • Wypadek dźwigu w Rzeszowie. Operator był trzeźwy

    Środa, 8 lutego (22:00)

    Służby zabezpieczyły teren budowy Uniwersytetu Rzeszowskiego przy ulicy Pigonia w Rzeszowie, gdzie rano doszło do wypadku - złamało się ramię dźwigu. Z placu ewakuowano 150 osób. Na szczęście, nikomu nic się nie stało. Wiadomo, że operator dźwigu był trzeźwy.

    Wypadek dźwigu w Rzeszowie

    Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.
    Ramię dźwigu z nieznanych na razie przyczyn oberwało się, gdy operator uruchomił maszynę i usiłował je przesunąć. Wiadomo, że nie było niczym obciążone. Odłamany fragment wysięgnika upadł na plac budowy u podnóża dźwigu. Na szczęście, mimo trwających w pobliżu prac, nikt nie odniósł obrażeń.

    Na miejsce skierowane zostały ekipy straży pożarnej, pogotowia ratunkowego i policji. Zabezpieczono teren. W czwartek przy pomocy specjalistycznego sprzętu zostanie zdemontowany uszkodzony żuraw. Do czasu zakończenia prac zamknięta dla ruchu będzie ulica Pigonia.

    Reklama

    Nie powoduje to jednak większych utrudnień, bo ulica prowadzi tylko do placu budowy i obiektów uczelnianych.

    U zbiegu ulicy Stanisława Pigonia i alei Tadeusza Rejtana powstaje nowoczesny Kompleks Naukowo-Dydaktyczny Centrum Mikroelektroniki i Nanotechnologii Uniwersytetu Rzeszowskiego. Ma on mieć aż 4 kondygnacje. Jego powierzchnia całkowita wyniesie niemal 35 tysięcy m kw., a pod nim znajdzie się podziemny parking na prawie 300 aut. Na Uniwersytecie będą mogły powstać nowe kierunki i specjalności, takie jak: nanoelektronika, bioinżynieria medyczna, bioinformatyka, biotechnologia analityczna i biomateriały.

    W Rzeszowie na placu budowy złamał się dźwig

    liczba zdjęć: 4

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Reklama

Wasze komentarze (3)

  • 09.02 (14:33)
    ~dr.No
    Jeżeli ramię się złamał samo, bez obciążenia, to jaki z tym ma związek trzeźwość operatora??? Może zamiast trzeźwości trzeba było od razu sprawdzić ważność przeglądu technicznego maszyny i kto go podpisał? A jak by operator wypił jedno piwo, to byłoby to przyczyną "oberwania się " ramienia dźwigu? Nie wiedziałem, że alkohol etylowy ma tak duży wpływ na samoistne obrywanie się ramion dźwigów i trwałość stali. Muszę uważać i nie pić piwa w pobliżu lodówki, bo mi się jeszcze lodówa rozleci i będę winny, bo nie będę "trzeźwy".
  • 09.02 (14:12)
    ~czytelnik
    a co tu ma znaczenie wiadomość czy operator byl trzeźwy czy też nie, nawet gdyby mial ilości sladowe alkoholu to ramię i tak by się urwalo jeżeli konstrukcja ramienia miala ukryte zmęczenie materialowe i do tego doszly duże spadki temperatury
  • 09.02 (00:46)
    ~Paweł
    Pewnie coś przymarzło