Zarządzenie zastępcze wojewody śląskiego w sprawie zmiany nazwy ronda im. Edwarda Gierka w Sosnowcu było zgodne z prawem, Gierek był symbolem komunizmu i nie powinien być upamiętniany w przestrzeni publicznej - uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach.

Sędzia Małgorzata Walentek, sędzia Teresa Kurcyusz-Furmanik oraz sędzia Bożena Miliczek-Ciszewska na sali rozpraw / Andrzej Grygiel /PAP

WSA w czwartek oddalił skargę samorządu Sosnowca w tej sprawie, uznając ją za nieuzasadnioną.

Zgodnie z tzw. ustawą dekomunizacyjną, 13 grudnia ubiegłego roku wojewoda Jarosław Wieczorek wydał zarządzenie zastępcze dotyczące ronda w Sosnowcu u zbiegu ulic: Ostrogórskiej, Henryka Sienkiewicza, l Maja i Stanisława Małachowskiego. Nosiło ono imię Gierka od maja 2002 roku Po decyzji wojewody - Zagłębia Dąbrowskiego.

Sędzia Małgorzata Walentek wskazała, że samorząd ma co prawda prawo do nadawania nazw placom i ulicom, jednak swobodę działania gminy wyznaczają granice prawa, które może ograniczać samodzielność gminy. Te w tym przypadku wyznaczyła tzw. ustawa dekomunizacyjna.

Niewątpliwie tutaj wykazano, że osoba Edwarda Gierka stanowi symbol komunizmu - powiedziała sędzia. Przypomniała, że był on I sekretarzem KC PZPR, a zatem był przedstawicielem najwyższego organu komunistycznej partii. WSA podkreślił, że postaciami symbolicznymi systemu komunistycznego są jego współtwórcy, prominentni działacze, których rola w utrwalaniu komunizmu jest powszechnie znane i Gierek bez wątpienia należy do tego grona.

Sąd odniósł się do podnoszonych w skardze argumentów, że w społeczności lokalnej Sosnowca Gierek jest postrzegany jako osoba, która ma zasługi dla rozwoju regionu. Ocenił, że nie mogło to mieć decydującego znaczenia.

Dla realizacji celu tej ustawy opinia mieszkańców miasta nie jest w tym zakresie przesądzająca. Miejsce upamiętnienia danej osoby to sfera publiczna, dostępna dla każdego, nie tylko dla mieszkańców miasta. W ocenie sądu inne osoby mogą inaczej postrzegać upamiętniona w tym miejscu osoby - powiedziała sędzia Walentek.

Orzeczenie jest nieprawomocne, można je zaskarżyć do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

W zarządzeniu opublikowanym w Dzienniku Urzędowym Woj. Śląskiego z datą 13 grudnia ubiegłego roku. zaznaczono, że zgodnie z opinią otrzymaną z IPN "Edward Gierek (1913-2001) był działaczem komunistycznym, I sekretarzem Komitetu Centralnego komunistycznej PZPR w latach 1971 -1980" - i tym samym jest osobą symbolizującą komunizm.

Jednocześnie w zarządzeniu wskazano, że ponieważ zgodnie z ustawą dekomunizacyjną sosnowiecki samorząd nie zmienił w terminie nazwy ronda, wojewoda zwrócił się do prezydenta Sosnowca z prośbą o podanie propozycji nowej nazwy.

W odpowiedzi - zaznaczono w zarządzeniu - prezydent Sosnowca nie wskazał nowej nazwy, powołując się na wyniki konsultacji społecznych, w których mieszkańcy opowiedzieli się za pozostawieniem dotychczasowej. W tej sytuacji wojewoda postanowił nadać rondu nową nazwę - Zagłębia Dąbrowskiego.

Nowe prawo zakazujące "propagowania komunizmu lub innego systemu totalitarnego" dawało samorządom czas do 2 września ubiegłego roku na zmianę nazw 943 ulic, które - jako podlegające ustawie - wskazał IPN. W przypadku niewykonania przez samorządy tego obowiązku zgodnie z ustawą nazwy zmienia wojewoda poprzez tzw. zarządzenia zastępcze.

WSA w Gliwicach w czwartek rozstrzygnął też skargę władz Katowic na zmianę przez wojewodę nazwy placu w centrum miasta - z Wilhelma Szewczyka na Marii i Lecha Kaczyńskich. W tym przypadku uchylił zarządzenie uznając, że Szewczyk nie był symbolem komunizmu.

(az)