Akademia Medyczna we Wrocławiu nie może przez trzy najbliższe nadawać tytułów doktora habilitowanego w zakresie medycyny. Dzisiaj na uczelnie dotarła decyzja Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów.

To kara za to, że rada wydziału przez rok nie była wstanie określić, czy praca habilitacyjna rektora uczelni jest plagiatem, czy też nie. Taki zarzut postawili rektorowi lekarze zrzeszeni w "Solidarności 80". Rektor nie ma zamiaru podawać się do dymisji. Gdybym to zrobił przyznałbym się do błędu. Nie popełniłem go i mam prawo się bronić. Chce, żeby ta obrona obywała się publicznie - powiedział reporterce RMF FM Ryszard Andrzejak. Zapowiada, że odwoła się od decyzji komisji na co ma 14 dni. Ci, którzy w tej chwili pracują nad habilitacją dokończą ją na innych uczelniach. Pod warunkiem, że będą chcieli.

Chcę się bronić i to publicznie. Mam do tego prawo mówi rektor Akademii Medycznej we Wrocławiu

Spór dotyczy interpretacji prawa. Prawnicy komisji i uczelni mają odmienne zdanie według jakiej ustawy, tej która obowiązywała wtedy gdy rektor pisał habilitację, czy tez tej która obowiązuje teraz, rozpatrywać kwestię ewentualnego plagiatu. A gdzie dwóch prawników tam trzy opinie. Na szybie rozwiązanie sprawy nie ma więc co liczyć.