Prezydent Andrzej Duda rozpoczął w sobotę kampanię prezydencką na Śląsku. "Przepychanki i bijatyka na Rynku powitała prezydenta Andrzeja Dudę w Wodzisławiu Śląskim" - informuje "Dziennik Zachodni". Musiała interweniować policja.

W Wodzisławiu Śląskim na Rynku na prezydenta czekało około 300 osób z transparentami i flagami - podaje "Dziennik Zachodni". 

"Polska tylko europejska", "Chcę być Polakiem w Europie, a nie Azjatą w Rosji", "Chcemy prezydenta, a nie pośmiewiska", "Trybunał Stanu dla łamiącego konstytucję", "Andrzej Duda już się nie uda", "Won kłamco", "Chorzy na raka dostali fucka", "Kiełbasa wyborcza w kampanii Dudy za pieniądze zabrane niepełnosprawnym (Fundusz Solidarnościowy)" - napisali przeciwnicy Andrzeja Dudy na ręcznie zrobionych planszach i transparentach. Wznosili też podczas jego wystąpienia okrzyki, gwizdali oraz używali syreny i buczków. 

Gdy prezydent rozpoczął swoje przemówienie, cały czas słychać było głośne okrzyki zwolenników i przeciwników. Przemówienie przerywane były często brawami i gwizdami oraz hasłami: "Hołota" i "Won stąd". Sytuacja stawała się coraz bardziej napięta, bo obie strony skandowały coraz głośniej i chwilami nawet zagłuszały głos Andrzeja Dudy - relacjonuje "Dziennik Zachodni". Po wyzwiskach i przepychankach, nastąpiła regularna walka na pięści. Demonstrantów musiała rozdzielić policja - czytamy.

Prezydent o zmianach w energetyce

Podczas spotkania wyborczego prezydent mówił o zmianach w energetyce i uznał je - m.in. te zwiększające rolę gazu - za nieodzowne. Zapewniał jednak, że nie będą one następować kosztem regionu, miejsc pracy i poziomu życia. Musimy mieć więcej energetyki opartej na gazie, będziemy prawdopodobnie budować również i elektrownię atomową. Musimy podążać za trendami światowymi, musimy budować nowoczesną gospodarkę. Jest pewne, że będziemy potrzebowali energii coraz więcej - powiedział Andrzej Duda.

Czy to się będzie działo kosztem Śląska? Bardzo wiele jest obaw, ja wiem. Chcę jasno powiedzieć: nie, ponieważ będziemy to robili w sposób stopniowy i rozsądny, zgodnie z zasadą just transition, czyli sprawiedliwej transformacji - zadeklarował prezydent. Ta sprawiedliwa transformacja oznacza zmiany w energetyce dokonywane tak, aby nie stało się to kosztem społeczeństwa (...), kosztem gospodarki państwa, kosztem miejsc pracy, kosztem poziomu życia rodzin - mówił Duda. Zapewnił, iż zmiany będą następować powoli.

Będziemy to realizowali powoli, w takim tempie, w którym będziemy w stanie zaoferować czy umożliwić stworzenie nowych miejsc pracy w miejsce tych, które będą siłą rzeczy znikały, bo przemiany w gospodarce są czymś normalnym - dodał prezydent. Przywołał przykład likwidowanej katowickiej kopalni Wieczorek w Katowicach, której teren i zabudowania mają być wykorzystane do stworzenia HUB-u technologiczno-gamingowego - w sobotę z udziałem prezydenta podpisano list intencyjny w tej sprawie.
Tu nadal będzie kopalnia, tylko inna - to będzie kopalnia wiedzy, innowacji. Na tym właśnie polega nowoczesna transformacja, budowanie nowoczesnej gospodarki - na stwarzaniu jeszcze bardziej atrakcyjnej oferty niż ta, która była do tej pory - zauważył prezydent.

Duda: Gospodarka nie tylko się nie zawaliła, ale gospodarka rozkwitła

W wystąpieniu na wodzisławskim rynku Duda wspominał swoją wizytę w tym mieście 2,5 roku temu. Wspominał też kampanię prezydencką sprzed pięciu lat, kiedy - jak mówił - wyborcy domagali się m.in. obniżenia wieku emerytalnego, stworzenia warunków do powrotu młodych ludzi zza granicy oraz warunków do godnego życia, pracy, płacy, emerytury i innych świadczeń. Prezydent ocenił, że zrealizował swoje zobowiązania wyborcze, a teraz - ubiegając się o reelekcję - chce zagwarantować kontynuację takiej polityki, udowadniając, że "to da się zrobić" poprzez sprawiedliwą redystrybucję dóbr.

Gospodarka nie tylko się nie zawaliła, ale gospodarka rozkwitła w porównaniu z tym co było - mówił Duda, wskazując, iż m.in. dzięki ograniczeniu tzw. luki VAT-owskej udało się wprowadzić świadczenia takie jak 500 plus oraz trzynastą emeryturę. Przypomniał, że przed kilkoma dniami podpisał ustawę umożliwiającą jej wypłacenie w tym roku. Wyraził nadzieję, że w przyszłym roku będzie możliwa wypłata także czternastej emerytury - zadeklarował, że podpisze regulacje w tym zakresie, gdy do niego trafią po przyjęciu przez parlament.

Prezydent przypomniał, że w 2015 r. najniższe wynagrodzenie w Polsce wynosiło 1750 zł, a dziś jest to 2600 złotych. Taka jest różnica w ciągu tych pięciu lat, taka polityka była prowadzona, o tyle wzrosły wynagrodzenia w Polsce" - mówił. Od 1 marca wzrasta także o 100 zł - dodał Duda - najniższa emerytura. Ponadto - wyliczał - dzięki waloryzacji realny wzrost świadczeń dla emeryta wyniesie co najmniej 70 zł, a dla rencisty, który nie jest całkowicie niezdolny do pracy - co najmniej 52,50 zł. "To są realne wzrosty świadczeń. Najniższa emerytura wzrasta prawie o 10 proc. w tym roku, więc to jest naprawdę bardzo konkretny wzrost - ocenił.

Mówiąc o sprawach bezpieczeństwa prezydent wskazał - obok bezpieczeństwa energetycznego - na kwestie związane z bezpieczeństwem wewnętrznym i zewnętrznym. Mówił o wzmacnianiu służb mundurowych (także poprzez odbudowę i wsparcie lokalnych posterunków policji), ochotniczych straży pożarnych (wiele z nich otrzymuje nowy sprzęt i samochody bojowe) oraz wojska, zaopatrywanego w najnowocześniejszy sprzęt, jak samoloty F-35. Duda podkreślił, że ich sprawny zakup to m.in. efekt tego, że "jesteśmy szanowanym sojusznikiem USA, sprawdzonym sojusznikiem i partnerem" Stanów Zjednoczonych.

Duda przekonywał, że jego wybór na kolejną kadencję oznacza gwarancję kontynuację dobrej dla Polski polityki. Kiedy ja będę urząd prezydenta sprawował, to ta polityka będzie kontynuowana. Zobowiązuję się tutaj przed państwem, że dopóki ja jestem prezydentem RP, nikt nie odbierze państwu tego, co już otrzymaliście: podwyższonych świadczeń emerytalnych (...), 500 plus - powiedział prezydent. Jak wskazał, np. 13 emeryturę próbowano zatrzymać w Senacie.

Chcę kontynuować ten program pozytywnych zmian, chcę kontynuować prorodzinną politykę, która w wymierny sposób jest odczuwana przez każdą polską rodzinę wychowującą dzieci. Chcę kontynuować politykę docenienia seniorów. Największym moim pragnieniem od samego początku (...) jest to, aby lepiej się żyło polskiej rodzinie - dla mnie to jest rzecz najważniejsza. Żeby Polska była państwem sprawiedliwym, uczciwym, solidarnym. Proszę państwa o wsparcie. Chcę, żeby ta polityka była kontynuowana, chcę ją kontynuować - zapewnił w Wodzisławiu Śląskim Andrzej Duda, prosząc o poparcie w wyborach prezydenckich. Podkreślił, że Polska musi osiągnąć poziom zamożności krajów Europy zachodniej, pozostając wierna swojej tradycji i kulturze.