Resort finansów przesłał już projekt przyszłorocznego budżetu na biurko premiera. Już jutro będzie nad nim pracował rząd. Na wieść o zwiększonym deficycie – sięgającym 52 miliardów złotych - warszawska giełda nie zanurkowała, ale waluty drożeją.

Rząd będzie w przyszłym roku pożyczać na potęgę. Z ujawnionych w piątek wieczorem budżetowych planów Ministerstwa Finansów wynika, że przyszłoroczny deficyt wyniesie 52 miliardy złotych. Gotowy projekt budżetu na przyszły rok trafi z Ministerstwa Finansów do kancelarii premiera w poniedziałek... czytaj więcej

Na rynku walut jest drożej, ale tylko nieznacznie. Ceny skoczyły o 1-2 grosze. Frank szwajcarski kosztuje 2,70 zł, a euro – 4,09 zł. Jak jednak przekonują analitycy, w ciągu dnia waluty będą tanieć.

Mile zaskoczyła warszawska giełda, gdzie od początku poniedziałkowej sesji notowane są wzrosty. Indeks WIG20 zyskuje około dwóch procent. A to dlatego, że już wcześniej wszyscy spodziewali się złych wiadomości. To nie jest zaskoczenie dla rynku. Każdy o tym wie, że sytuacja budżetu może być trudna. Być może minister po raz pierwszy zdecydował się pokazać wszystko, tak jak należy - powiedział analityk Jacek Dekarz.

Poniedziałkowa sesja na warszawskim parkiecie ma być spokojna i leniwa. Dziś bowiem nie pracuje amerykańska giełda, więc wielu inwestorów zrobiło sobie długi weekend i budżetową zawieruchę przeczeka w domu.