Przed przejściem granicznym w Zgorzelcu, na autostradzie A4, utworzył się korek o długości 15 km. Sytuacja ta wynika z tymczasowego przywrócenia kontroli na granicach Niemiec w związku ze szczytem G20, który w dniach 7-8 lipca odbędzie się w Hamburgu. Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jakub Skiba zwrócił się do landowego premiera Brandenburgii o usprawnienie kontroli granicznych.

Zdjęcie ilustracyjne /Marcin Bielecki /PAP

Korek, o długości około 4 km, utworzył się także przed przejściem granicznym w Świecku. 

Niemieckie ministerstwo spraw wewnętrznych informowało wcześniej, że kontrole na granicach lądowych, powietrznych i morskich prowadzone będą do 11 lipca. Jak podkreślono, ich zakres będzie "elastyczny".

Kontrole graniczne to jeden z zaostrzonych środków bezpieczeństwa, które będą obowiązywać w ciągu najbliższego miesiąca. Ich wprowadzenie uzgodniono z państwami sąsiednimi i z Komisją Europejską. 

Straż Graniczna przypomina, że obywatele Polski zobowiązani są przedstawić do kontroli dokument potwierdzający tożsamość i obywatelstwo, czyli dowód osobisty lub paszport.

Wiceszef MSWiA zwrócił się do Niemiec o usprawnienie kontroli granicznych

"Jako Koordynator ds. Polsko-Niemieckiej Współpracy Przygranicznej i Regionalnej uprzejmie proszę o podjęcie przez Pana Premiera pilnych działań zmierzających do usprawnienia procesu kontroli po stronie niemieckiej, tak, aby zapewnić jak najpłynniejszy ruch przez naszą wspólną granicę" - napisał w liście do Dietmara Woidke, premiera Kraju Związkowego Branderburgia. Woidke - podobnie jak Skiba w Polsce - jest koordynatorem ds. niemiecko-polskiej współpracy przygranicznej i regionalnej

Wiceszef MSWiA podkreślił, że w związku z wprowadzeniem kontroli granicznych "wystąpiły znaczące utrudnienia w komunikacji drogowej na niektórych przejściach granicznych między naszymi krajami".

Jak stwierdził Skiba, w poniedziałek o godz. 9 kolejka samochodów oczekujących na wjazd na terytorium Niemiec na autostradowym przejściu granicznym Jędrzychowice mierzyła ok. 13 km, a czas oczekiwania na wjazd wynosił kilka godzin.

"Jednocześnie sytuację pogarsza ograniczenia efektywności funkcjonowania naszej granicy na skutek prowadzonych po stronie niemieckiej remontów, w szczególności na autostradzie we Frankfurcie nad Odrą" - zaznaczył Skiba.

Skiba podkreślił, że płynny ruch na granicy ma podstawowe znaczenie nie tylko dla przewozu towarów, lecz także - ze względu na zbliżający się okres wakacyjny - dla osób prywatnych.

"Jednocześnie pragnę podkreślić, iż służby podległe Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji, pozostają w stałym kontakcie ze swoimi odpowiednikami po stronie niemieckiej" - dodał wiceminister.

(ph)