Dawni komuniści, który utracili władzę i chcą teraz doprowadzić do destabilizacji w Polsce, stoją za atakami na abpa Wielgusa i inne osoby oskarżone o współpracę ze specsłużbami PRL – powiedział Lech Wałęsa. Były prezydent w wywiadzie dla włoskiego dziennika „Corriere della Sera” stwierdził, że Wielgus popełnił wybaczalny błąd.

Słowa Stanisława Wielgusa przeciwko słowom Józefa Kowalczyka. Niedoszły metropolita warszawski zaprzecza, że złożył fałszywą przysięgę w sprawie swoich kontaktów z bezpieką. Wcześniej nuncjusz Kowalczyk stwierdził, że abp Wielgus zataił swoją przeszłość przed papieżem. czytaj więcej

Abp Wielgus popełnił wybaczalny błąd. To mała rzecz, która przekreśliła całą jego pozostałą, wzorową przeszłość. Konsekwencje są zdecydowanie nieproporcjonalne do zasług, odniesionych w całym jego życiu duszpasterskim. Nie jest przypadkiem to, że skandal wybuchł w ostatnim momencie - podkreślił Lech Wałęsa.

Wałęsa, zapytany o to, czy lustracja powinna być kontynuowana, odparł: Problem polega dzisiaj na tym, że Polska rządzona jest przez populistów i demagogów, którzy z lustracji uczynili kwestię priorytetową.