Chorzy w śpiączce otrzymali szansę na poprawę stanu zdrowia. W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Olsztynie dwóm pacjentom wszczepiono dziś stymulatory mózgu. Kolejne operacje zaplanowano na wtorek.

Operacja wszczepienia stymulatora mózgu w olsztyńskim szpitalu uniwersyteckim /PAP/Tomasz Waszczuk /PAP

W poniedziałek w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Olsztynie lekarze wszczepili kolejnym chorym w śpiączce stymulatory mózgu. Tym razem zabieg został przeprowadzony u dwudziestoparoletniego Daniela, który w śpiączce jest od trzech lat, a także u Macieja, studenta medycyny, który nagle, na ulicy doznał zatrzymania krążenia i przez to niedotlenienia mózgu.

Pierwotnie lekarze planowali wszczepienie stymulatora 70-letniemu mężczyźnie, jednak w ostatniej chwili rozwinęła się u niego infekcja i zabieg przełożono. Prawdopodobnie zostanie wykonany za dwa tygodnie.

Wszystkie operacje poszły zgodnie z planem, nie było żadnych komplikacji. Na wtorek zaplanowaliśmy kolejne dwa zabiegi - powiedział naszemu reporterowi Piotrowi Bułakowskiemu profesor Wojciech Maksymowicz.

Wśród chorych w śpiączce, którzy otrzymają stymulator mózgu jest 28-letni Tomasz. Na ten zabieg, przy jego łóżku czeka pełna nadziei narzeczona pacjenta. W 2013 roku doszło do niedotlenienia mózgu, długi pobyt na OIOM-ie, długa rehabilitacja. Staraliśmy się o ten stymulator i w końcu jest szansa, że przekroczymy jakiś próg. Czuję nadzieję, strach, ale też szczęście, że udało nam się zakwalifikować do takiego leczenia - mówi Aleksandra Kulka.

Naukowcy przypominają, że jest to wciąż eksperyment medyczny

Naukowcy podkreślają, że leczenie z pomocą stymulatorów mózgu to w dalszym ciągu eksperyment medyczny. Zdarzają się osoby, które są gotowe zapłacić za urządzenia, żeby tylko ich członkowie rodziny zostali zoperowani.

Kolejka do stymulatorów jest już bardzo długa, sięga kilkuset osób. Zgłoszenia płyną nawet z zagranicy. Pieniądze to jednak nie wszystko. Potrzebne są szczegółowe badania, które ocenią, czy stymulator będzie mógł pomóc. Pacjenci muszą mieć też przynajmniej minimalny stan świadomości.

W sumie stymulatory mózgu wszczepiono w Olsztynie siedmiu osobom. Podczas pierwszych operacji polskim lekarzom pomagali specjaliści z Japonii. Proces leczenia najlepiej przebiega u 35-letniego mężczyzny, który po dwóch tygodniach od wykonania operacji wszczepienia stymulatorów wybudził się ze śpiączki. Mężczyzna zapadł w nią po tym jak spadł z wysokiego muru. Po wybudzeniu zaczął rozmawiać.

Szpital kliniczny w Olsztynie zabiega o utworzenie w nim kliniki wybudzeń dla dorosłych, tzw. "Budzika dla dorosłych". Według zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia takie świadczenia mają zostać uruchomione z początkiem 2017 roku.

(łł)