Prokuratura chce, żeby troje z czwórki nastolatków zatrzymanych w związku z zabójstwem w szkole w warszawskim Wawrze, odpowiadało jak dorośli - dowiedział się reporter RMF FM.

Chodzi o piętnastolatków zatrzymanych po śmiertelnym ranieniu nożem ich rówieśnika podczas przerwy w szkole. 

Na razie wniosek prokuratury jest rozpatrywany przez sąd. Jak usłyszał reporter RMF FM, o ile w stosunku do głównego sprawcy taka decyzja zapadła błyskawicznie, pozostałe wnioski wymagają więcej uwagi i pracy. Trzeba dokładnie określić rolę, jaką te nastolatki odegrały w zdarzeniu - powiedział sędzia Marcin Kołakowski. To może być teoretycznie pomocnictwo, podżeganie, bądź jakaś inna forma udziału - dodaje.

Wiadomo już natomiast, że zatrzymany w środę 14-latek będzie odpowiadał jak nieletni - ze względu na wiek nie ma możliwości postawienia go przed prokuraturą.

Do tej pory w sprawie tej tragedii zatrzymano 5 osób. Wszyscy zatrzymani, to osoby nieletnie. 

Zaczęło się od kłótni

Do tragedii doszło w warszawskiej szkole podstawowej im. Króla Maciusia I w warszawskim Wawrze. Napastnik i ofiara chodzili do innych klas. 

Do kłótni, a potem bójki, podczas której padły śmiertelne ciosy, doszło podczas przerwy, na korytarzu.

Sąd rodzinny zwrócił się o przekazanie postępowania do prokuratury. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna. Pełnomocnicy 15-latka złożyli do sądu wniosek o jej odroczenie. Jest to najprawdopodobniej zapowiedź zaskarżenia tego orzeczenia.

Opracowanie: