Od września co najmniej 22 osoby pobito za kolor skóry, narodowość i wyznanie. Wielu znieważano, wybijano im szyby - pisze w czwartkowym wydaniu "Gazeta Wyborcza".

Demonstracja z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Rasizmem i Dyskryminacją Rasową /Wojciech Pacewicz /PAP

Dziennik podliczył przypadki nienawiści w stosunku do ludzi o innym kolorze skóry, narodowości czy wyznania, do których doszło od września 2015 roku. To wtedy na dobre w Europie rozpoczął się kryzys migracyjny - podkreśla "Wyborcza". Wraz z nim narastała wrogość do uchodźców i muzułmanów. 

"Islamskie świnie, nie chcemy was w Szczecinie" - skandowali w połowie września kibice Pogoni. Dwa tygodnie później w Słupsku pobito czterech studentów z Turcji, którzy przyjechali na wymianę naukową. A potem w innych miastach kolejnych "ciapatych" (...) - jak bywają nazywani ludzie o śniadym kolorze skóry. Od września z powodu koloru skóry, narodowości czy wyznania pobito lub uderzono co najmniej 22 osoby. Cztery w Poznaniu, trzy w Warszawie. 13 wzięto - słusznie bądź niesłusznie - za muzułmanów - czytamy w gazecie. 

Cały artykuł w najnowszym wydaniu "Gazety Wyborczej".

(mal)