Reklama

  • Tak działa komora dymna strażaków

    Wtorek, 5 listopada 2013 (13:58)

    Lubelscy strażacy od dziś mają do dyspozycji supernowoczesną komorę dymną. To wyjątkowo trudny tor przeszkód, który trzeba pokonać będąc zmęczonym, w aparacie tlenowym, w pełnym zadymieniu, a nawet w specjalnie podgrzanym pomieszczeniu. Wszystko to ma za zadanie jak najbardziej oswoić z realiami pożaru.

    Zdjęcie

    Strażak przed wejściem do komory dymnej /Krzysztof Kot, RMF FM /
    Strażak przed wejściem do komory dymnej
    /Krzysztof Kot, RMF FM /

    Wszystko zaczyna się od rozgrzewki: drabina, bieżnia, młot i rower. Każdy strażak musi się odpowiednio zmęczyć zanim wejdzie do komory dymnej - to ma imitować zmęczenie związane z dotarciem w rejon bezpośredniej akcji - wyjaśnia asp.Tomasz Stachyra. 

    Reklama

    Ruchowa drabina w zależności od kategorii wiekowej ma około dwudziestu metrów. Strażak ma na plecach butlę i założony hełm. W pełnym obciążeniu również pokonuje bieżnię, młot jak na siłowni oraz rower. Po prostu ma się zmęczyć. Tak jak w trakcie pożaru strażak musi pokonywać trudności w sytuacji obciążenia psychofizycznego i rozwiązywać różne problemy z jakimi się spotka.

    Przeszkody są pionowe i poziome niektóre są ciasne i mają pewne zabezpieczenia, które utrudniają przejście. Musi się w trudnej sytuacji odnaleźć, znaleźć możliwość przejścia poszczególnych przeszkód. Do tego jeszcze wszystko na jednym aparacie tlenowym, który wystarcza na około 20 minut.

    W komorze dymnej słychać krzyki i wybuchy - to ma dodatkowo wprowadzić element realizmu. Mimo, że to są ćwiczenia, to dym, ciasnota, problemy z przedostaniem się, temperatura, światło i jeszcze dźwięki naprawdę sprawiają, że w pewnym momencie zachowujemy się na prawdziwej akcji, dokładnie takie same są odczucia. Pojawia się niejednokrotnie panika, przyśpieszony oddech. Po to właśnie jest komora dymna, żeby nauczyć się panować w takich sytuacjach - mówi Stachyra.

    Pokonanie toru przeszkód w komorze odbywa się pod stałym nadzorem dwóch kamer oraz kamery termicznej - mówi kpt Waldemar Pruszkowski. Na pulpicie można strażakowi, który ćwiczy sterować dodatkowymi efektami i utrudnieniami. Na ekranie cały czas śledzimy, jak się zachowuje w danej sytuacji, jak sobie radzi z kolejnymi problemami. Wszystko można później przeanalizować, omówić, podpowiedzieć na przyszłość, czy popracować nad techniką. Jednocześnie w komorze może ćwiczyć 10 ratowników. Można rejestrować indywidualny czas każdego z nich - dodaje obsługujący sterownię kpt. Pruszkowski.

    Trzeba naprawdę się bardzo dobrze nagimnastykować. Miałem miejsca, gdzie szczelina była tak wąska, że musiałem zdjąć aparat, żeby się przecisnąć. Na szczęście tylko poćwiczyć - oby w realu takich interwencji było jak najmniej - powiedział strażak Paweł Kurzępa, który pokonał symulator.

    Tak działa komora dymna

    liczba zdjęć: 20

    Strażacy pokonują komorę dymną:

    Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Reklama

Skomentuj artykuł: Tak działa komora dymna strażaków

Wasze komentarze (9)

Dodaj komentarz
STRAŻAK-SIERADZ

~STRAŻAK-SIERADZ -

Ale Ściema ! przestańcie wierzyć w to co wam tu pokazali Komore przechodzi sie cała w ODO i maską na twarzy z podpiętym powietrzem start 300 atmosfer Bieżnia to BIEG ! a nie spacerek Oficera w ODO drabina to też szybkie wchodzenie Młot Maska na twarzy z powietrzem 25 razy przed wejsciem na komore i po klatki czyli ta komora P-Gaz P-Dym również aparat i maska na twarzy bez nabijania powietrza jak starowałeś z 300 atmosferami tak idziesz dalej jest mniej świateł te kogutki czerwony niebieski tylko ułatwiają a tak na prawdę jest ciemno krzyki jakies trzaski i masa sztucznego dymu , sama komora jest ciasna ale wszystko da sie przejsc bez sciagania aparatu z pleców ja zaczynałem z 300 w butli a skończyłem na 160 jak braknie powietrza w buli to Przeywane ćwiczenie i PA PA ! komora nie zaliczona W Tej Firmie nie ma miejsca dla ludzi którzy chca chodzi w mundurze i ładnie wygladac TU SIE CIĘŻKO SŁUŻY a jak nie ma wyjazdów to sie uczy cwiczy szkoli STRAŻ POŻARNA- Stała sie już dziedziną nauki gdzie ciągle sie trzeba uczyć o wszystkim Czas profesjonalistów !

AraFatSKI

~AraFatSKI -

Hahahaaa jak ten strażak nie umie wchodzić poprawnie po drabinie ;D idz pan w ch... z takim wyszkoleniem. uhuhuaaa podstawy wchodzenia to podstawa.

anonim

~anonim -

to dlaczego my tą niby rozgrzewke robiliśmy w maskach na twarzy bez podpietej butli od tak dla lepszego zmeczenia ... czy moze to tylko wymysl dowódcy

dzim

~dzim -

Przechodziłem taką komorę jako strażak Ochotnik nic nadzwyczajnego jedyną trudność jaką napotkałem to ta ciasna rura ale i to da się przejść .

adsf

~adsf -

komora DYMOWA a nie dymna!!!!! no i aparat powietrzny a nie tlenowy...

andrzej

~andrzej -

jak coś piszecie to piszcie poprawnie nie aparat tlenowy tylko powietrzny

Wilant

~Wilant -

Gratulacje Panowie nowego dorobku ; )