Szef CBA Mariusz Kamiński stawi się we wtorek na przesłuchanie do prokuratury w Rzeszowie. Usłyszy zarzuty przekroczenia uprawnień, sprawstwa kierowniczego oraz wręczenia korzyści majątkowej. Tym samym potwierdzają się informacje reporterów śledczych RMF FM. Zastrzeżenia prokuratora budzi praktycznie całość przygotowanej przez CBA prowokacji przeciwko Andrzejowi Lepperowi.

W ciągu najbliższych kilku dni szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusz Kamiński ma usłyszeć zarzuty w związku z przekroczenie uprawnień w śledztwie w aferze gruntowej - dowiedzieli się nieoficjalnie reporterzy RMF FM. Według naszych informacji, śledczy z Rzeszowa już w ubiegłym tygodniu... czytaj więcej

Zdaniem śledczych, funkcjonariusze od początku łamali prawo, wymyślając operację, gdyż nie było podstaw do jej przeprowadzenia: nie było sygnałów o korupcji. Kolejną sprawą jest przeprowadzenie operacji - zdaniem prokuratorów, na polecenie Kamińskiego fałszowano i tworzono dokumentację, choć CBA nie wolno było tego robić.

Tak stało się jednak choćby w przypadku aktu notarialnego i dokumentów złożonych w gminie, w której działka miała być odrolniona. Spreparowane dokumenty wprowadzono do oficjalnego obiegu, a to przestępstwo. Nielegalne było również wręczenie pieniędzy tzw. załatwiaczom, czyli Piotrowi Rybie i Andrzejowi K., co również wyszczególniono w zarzucie.

Dlaczego prokurator zarzuca Kamińskiemu sprawstwo kierownicze? Bo wziął on całą akcję na siebie i to przede wszystkim on odpowiada za rzekome przestępstwa. Zarzut liczy 18 stron maszynopisu i zostanie ogłoszony Kamińskiemu właśnie w najbliższy wtorek.