Opinia publiczna nie pozna w najbliższym czasie raportu o stanie zdrowia prezydenta - dowiedziała się nieoficjalnie reporterka RMF FM Kamila Biedrzycka. Wszystko więc wskazuje na to, że Lech Kaczyński albo nie chce się przebadać, albo po prostu nie jest przekonany do pomysłu upublicznienia raportu o stanie swojego zdrowia.

Jeszcze pod koniec kwietnia prezydencki minister Michał Kamiński na naszej antenie obiecywał, że taki raport poznamy po długim weekendzie majowym.

Tymczasem jak się dowiedziała Kamila Biedrzycka, Pałac Prezydencki w dalszym ciągu nie zdecydował czy w ogóle, a jeśli tak, to jaką formę raportu chce upublicznić – ogólną czy bardziej szczegółową. Co za tym idzie, lekarze nie mają nic do roboty, ponieważ w dalszym ciągu nie otrzymali wytycznych, co konkretnie do raportu mają przygotować.

Janusz Palikot, poseł Platformy Obywatelskiej przechodzi dziś badania w jednej z prywatnych warszawskich klinik. Do lekarza zawiodła go jego własna ciekawość... zdrowia prezydenta. Domagając się informacji o zdrowiu Lecha Kaczyńskiego, zapowiedział, że też się przebada i upubliczni wyniki. czytaj więcej

Nadziei na ujrzenie prezydenckiego raportu nie traci Janusz Palikot, który od rana bada się w jednej z warszawskich klinik: Myślę, że on się pojawi, ale ważne też, jaki to będzie raport. Nie powinien to być raport, czy prezydent jest zdrowy czy chory. Na razie nie poznamy odpowiedzi nawet na takie pytanie. Od rana komentarz w tej sprawie próbowaliśmy uzyskać od prezydenckiego ministra Michała Kamińskiego. Ten jednak odmówił.