Policja przesłuchuje świadków tragedii w Bytomiu. Na placu zabaw przed jednym z bloków po południu prąd śmiertelnie poraził siedmiolatka. Chłopiec dotknął płotu, obok którego przechodził przewód elektryczny podłączony przez ekipę remontującą sąsiedni budynek.

na miejscu tragedii był piotr glinkowski. posłuchaj jego relacji:

Do tragedii doszło około godz. 16 przy ul. Rajskiej.

Na ratunek przybiegł jego ojciec; on także został niegroźnie porażony prądem. Mężczyzna zaczął reanimować syna, później akcję kontynuowali pracownicy pogotowia. Próba ratowania życia dziecka trwała blisko godzinę.

Sprawę na miejscu wyjaśnia policja i prokurator. Śledczy będą sprawdzać m.in. czy kabel wysokiego napięcia był położony zgodnie z przepisami.