Zaczynamy maraton wyborczy, jesteśmy przygotowani na wybory samorządowe, parlamentarne i prezydenckie - podkreślił przewodniczący PO Grzegorz Schetyna. Dodał, że trzeba bronić Polski przed tymi, którzy chcą obudować PRL. Schetyna wziął udział w konwencji samorządowej Platformy Obywatelskiej w Łodzi.

Wystąpienie przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetyny /Grzegorz Michałowski /PAP

Przewodniczący Platformy przypomniał, że w przyszłym roku odbędą się wybory samorządowe, chwile potem do Parlamentu Europejskiego, parlamentarne i wybory prezydenckie.

Zaczynamy maraton wyborczy (...) na te wszystkie wybory PO jest gotowa - zadeklarował.

Ten wyborczy maraton nie jest podobny do żadnego po roku 89. Dziś nie chodzi o zwykłą konkurencję miedzy partiami politycznymi, dziś tak jak kiedyś walczymy o przyszłość Polski. Polski opartej na wolności, własności prywatnej i na samorządności. Musimy tej Polski bronić przed tymi, którzy chcą odbudować PRL. Państwo partyjnej nomenklatury, które kontroluje i chce odbierać nam wolność - mówił.

Według Schetyny, aby "obronić" nasz kraj potrzeba m.in. "mocniejszego oporu przeciwko złej zmianie", zamachowi na niezależność sądów, upartyjnienia spółek, atakowi na wolne media, zmianom w ordynacji wyborczej.

Drugim warunkiem jest zjednoczenie opozycji.

Po trzecie musimy pokazać rodakom inny pomysł na nasza ojczyznę. Polacy muszą wiedzieć nie tylko przeciw czemu, ale przede wszystkim na co, na kogo mają głosować. Był taki czas kiedy mówiliśmy o totalnej opozycji. Od teraz, od dzisiaj chcemy mówić o totalnej propozycji - zaznaczył. 


"PO zrobi wszystko, by samorząd był gospodarzem regionu"

PO zrobi wszystko, aby to samorząd był jedynym gospodarzem regionu - Schetyna, prezentując program na przyszłoroczne wybory samorządowe. Jak ocenił, obecnie podatki "trafiają do centrali w Warszawie, gdzie służą politycznej korupcji i utrzymują politycznych funkcjonariuszy".

800 mln zł trafia do telewizji państwowej, by finansować partyjną propagandę, tak samo jak w PRL. Ale na zapewnienie godnych zarobków młodym lekarzom, nauczycielom czy pielęgniarkom akurat pieniędzy nie ma. My wiemy, skąd je wziąć. Zostawimy każdą złotówkę z podatków PIT i CIT tam, gdzie mieszkają obywatele, w gminach, powiatach i województwach - zapewnił.

Jak dodał, dzięki temu mieszkańcy zyskają "kontrolę nad tym, na co wydawane są ich pieniądze, a przedsiębiorcy będą wiedzieć, że od ich podatków zależy, co dzieje się w regionach, gdzie prowadzą działalność ich firmy".

Samorząd w naszym planie będzie też mógł zwrócić część podatków mieszkańcom, podnosząc im kwotę wolną od PIT powyżej kwoty bazowej, którą określimy ustawą, ale nie chcemy tworzyć lokalnych rajów podatkowych, dlatego samorządy będą miały wpływ nie na stawkę PIT, a na kwotę wolną od podatków - powiedział.

Według lidera PO, najbardziej skorzystają na tym mieszkańcy o niewielkich dochodach.

W miastach wprowadzimy obligatoryjne stosowanie budżetu obywatelskiego, a rady osiedli wyposażymy w osobne budżety. Reszcie upowszechnimy i wzmocnimy finansowo fundusze sołeckie - zapowiedział.

PO zlikwiduje urzędy wojewódzkie

Grzegorz Schetyna zapowiedział, że Platforma zlikwiduje urzędy wojewódzkie. Podkreślił, że PO nie chce gromadzić władzy - chce się nią dzielić. Chcemy, żeby państwo ufało Polakom, a nie ich kontrolowało. Żeby urzędy służyły ludziom, a nie przeszkadzały i gnębiły. Żeby ludzie nie bali się państwa, lecz mogli mu ufać - podkreślał szef PO.

To jest zupełni inny kierunek, od tego, w którym podąża nasz kraj dzisiaj, dlatego można nazwać naszą propozycję "totalną propozycją" - dodał.

Ocenił, że - jak już było w historii - całą władzę próbuje przejąć jedna partia. Próbuje się dzisiaj decydować za Polaków, jak mają żyć i dyktować im wartości, które mają wyznawać - ocenił.

Zdaniem szefa PO "partia, która jest obecnie przy władzy, jest z gruntu antysamorządowa, buduje państwo scentralizowane, etatystyczne, państwo, w którym najważniejsze decyzje muszą zapadać w Warszawie - a tak naprawdę w jednym gabinecie".

My jesteśmy patriotami wolności. Chcemy budować Polskę w oparciu o zaufanie, bo mamy zaufanie do Polaków, bo szanujemy ich lokalne zwyczaje i tradycje, bo uważamy, że mieszkańcy poszczególnych regionów sami potrafią je rozwiązywać - mówił w Łodzi.

(j.)