W obronie Puszczy Białowieskiej zorganizowano w Warszawie tzw. marsz entów. Zdaniem organizatorów marszu – na którym pojawiło się kilkaset osób – ten najstarszy w Europie las jest zagrożony.

W Warszawie "marsz entów" w obronie Puszczy Białowieskiej /Radek Pietruszka /PAP

Uważamy że Puszcza Białowieska jest zagrożona. Nie jest tak, jak twierdzą ministerstwo środowiska i Lasy Państwowe, że puszcza jest zagrożona przez korniki. Korniki są naturalną częścią ekosystemu. Istnienie puszczy jest zagrożone przez człowieka - powiedział rzecznik Partii Zielonych Maciej Józefowicz. Podkreślił także, że poprzez marsz organizatorzy chcą tez zwrócić uwagę Polaków na znaczenie Puszczy Białowieskiej dla kraju.

Organizatorzy tłumaczą, że entowie to postacie z książek Tolkiena, które zwracały uwagę na ochronę natury i stąd wziął się pomysł na nazwę marszu. Uczestnicy mieli ze sobą transparenty z hasłami "Zima wasza, puszcza nasza" czy "Nie zabierać żubrom domu".

"Trwa spór między mieszkańcami nadleśnictw a organizacjami niezależnymi"

Obecnie trwają prace inwentaryzacyjne, które mają ocenić stan zasobów przyrodniczych Puszczy Białowieskiej - poinformował minister środowiska Jan Szyszko. Jak zapowiedział, że po ich zakończeniu zostaną podjęte dalsze decyzje.

W tej chwili trwa spór. Spór między ludźmi, którzy żyją na terenie Puszczy Białowieskiej, na terenie tych trzech nadleśnictw gospodarczych a organizacjami niezależnymi. I jedni, i drudzy są głęboko zatroskani o los Puszczy Białowieskiej. I jedni, i drudzy są niezwykle mocno zatroskani o los tych zasobów przyrodniczych, które znajdują się na terenie tych trzech nadleśnictw gospodarczych, a więc na terenie nadleśnictwa Browsk, Białowieża i Hajnówka - kontynuował minister środowiska na konferencji prasowej.

Ja nie wiem, aby zwiększono etap pozyskania (drewna - PAP) na terenie trzech nadleśnictw - odpowiadał pytany przez dziennikarzy. Dodał, że nie ma wiedzy o żadnym aneksie, który pozwalałby na dodatkową wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej.

Szyszko poinformował, że wraz z pełnomocnikiem ministra ds. Puszczy Białowieskiej Andrzejem Koniecznym spotkał się z grupą osób, która przyjechała z terenu Puszczy Białowieskiej. Przedstawili swoje postulaty. Uważają, że w Puszczy Białowieskiej dzieje się źle i że ginie ich dorobek, który jest ich dziedzictwem kulturowym od wielu lat. Przekazali petycję, ta petycja została przekazana również do pani premier - powiedział minister środowiska.

Zaznaczył także, że przedstawiciele organizacji, które zorganizowały manifestację, nie zgłosiły się ze swoimi postulatami do Kancelarii Premiera.  

(az)