Przed Kancelarią Premiera w Warszawie rozpoczęła się manifestacja Komitetu Obrony Demokracji. To oznacza z kolei zmiany w komunikacji miejskiej i utrudnienia dla kierowców. KOD protestuje pod hasłem "W obronie twojej wolności". Chodzi m.in. o sprzeciw przeciwko tzw. ustawie inwigilacyjnej, która wczoraj została przyjęta przez Sejm.

Lider KOD Mateusz Kijowski przemawia do uczestników demonstracji w Warszawie /PAP/Jacek Turczyk /PAP

Utrudnienia potrwają co najmniej do godziny 16, bo na tę godzinę zaplanowano koniec manifestacji i marszu. Uczestnicy zamierzają przejść sprzed kancelarii premiera Alejami Ujazdowskimi, Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem i zakończyć demonstracją przed Pałacem Prezydenckim.

To oznacza, że przez cztery godziny płynny przejazd Traktem Królewskim od Belwederu do Placu Zamkowego będzie właściwie niemożliwy. W trakcie marszu czasowo zamykane będą poprzeczne ulice: Piękna, Szucha, Plac na Rozdrożu i Aleje Jerozolimskie.

Objazdem pojadą 22 linie autobusowe, a 5 linii tramwajowych może mieć na czas przemarszu skrócone trasy. Tramwaje nie będą kursować czasowo między Rondem Waszyngtona a Placem Starynkiewicza.

Manifestacje KOD zapowiedziano również w 35 innych polskich miastach, m.in. w Białymstoku, Częstochowie, Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu, Rzeszowie, Szczecinie, Toruniu, Wrocławiu i Brzeszczach - rodzinnym mieście premier Beaty Szydło oraz za granicą, m.in. w Berlinie, Brukseli, Londynie, Paryżu, Sztokholmie, Wiedniu, Los Angeles, San Francisco i Melbourne.

(abs)