Na dwa tygodnie przed początkiem roku szkolnego pustki na liście podręczników szkolnych dla nowej podstawowy programowej. Dla niektórych przedmiotów Ministerstwo Edukacji Narodowej nie dopuściło jeszcze do użytku szkolnego żadnej książki. Tak jest w dawnej szkole zawodowej, czyli szkole branżowej pierwszego stopnia.

Zdjęcie ilustracyjne /Wojciech Pacewicz /PAP

W szkole podstawowej najgorzej jest w klasach od czwartej do ósmej. Dla nowej podstawy programowej eksperci nie dopuścili jeszcze żadnego podręcznika do etyki i wychowania do życia w rodzinie. 

Do biologii są tylko trzy książki, do edukacji dla bezpieczeństwa i wiedzy o społeczeństwie - tylko po jednej.

Obawiamy się, że nauczyciele wybierają podręczniki na oślep - mówi Iga Kazimierczyk z fundacji Przestrzeń dla Edukacji. 

Spora część tych nauczycieli albo wybierała książki na ostatnią chwilę, albo mając tylko okładki do wglądu, albo dokona tego wyboru teraz - dodaje.  

Najlepiej jest w trzech pierwszych klasach. Tam dopuszczono do użytku jedenaście książek, w tym darmowy "Nasz Elementarz", dostosowany wysiłkiem autorów książki do nowej podstawy programowej. 

(ph)