​Jeden nabój w ścianie bloku, inne - w pobliskiej kotłowni. Po takich znaleziskach trudno było o inną decyzję. Prokurator zlecił powiatowemu inspektorowi nadzoru budowlanego w Pile zamknąć część Ośrodka Strzelectwa Sportowego "Tarcza". Teraz prokuratorzy wyjaśnią, jak doszło do tego, że pociski znaleziono poza strzelnicą.

Poznań: Mężczyzna zginął na strzelnicy

Śmiertelny wypadek na strzelnicy w Poznaniu. Na strzelnicy Tarcza 96 w Poznaniu od strzału w głowę zginął mężczyzna. czytaj więcej

"Tarcza" była niedawno remontowana, m.in. za unijne pieniądze. W zeszłym roku została oddana do użytku strzelców. Teraz jednak wiele wskazuje na to, że coś w przebudowie poszło nie tak. Naboje znalezione w bloku czy oddalonej o kilkaset metrów kotłowni prawdopodobnie pochodzą właśnie w tego ośrodka strzeleckiego, bo zgadza się kaliber i kierunek, z którego przyleciały.

Teraz strzelnicą zajmują się eksperci, którzy ocenią źródło zagrożenia i jego ewentualną skalę dla mieszkańców okolicy. Z kolei właściciele "Tarczy" zapowiadają, że zamontują monitoring by kontrolować wydarzenia na strzelnicy.

Śmiertelny wypadek na strzelnicy

2 września na strzelnicy Tarcza 96 w Poznaniu doszło do śmiertelnego wypadku. 65-letni mężczyzna zginął od strzału głowę. Według wstępnych ustaleń, postrzelił się sam. Okoliczności wypadku wyjaśnia prokuratura.

65-latek kilka razy był już w strzelnicy Tarcza 96. Nie miał pozwolenia na broń.

(MRod)