Zarzut porwania dla okupu połączonego ze szczególnym udręczeniem 76-letniego biznesmena z Krakowa postawiła krakowska prokuratura 61-letniemu Dariuszowi S., zatrzymanemu przez CBŚP - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Janusz Hnatko. Zdaniem prokuratury, podejrzany działał wspólnie z Bogusławem K., który został m.in. w tej sprawie zatrzymany w grudniu ubiegłego roku. Sąd aresztował Dariusza S. na trzy miesiące.

Dariusz S. podczas przesłuchania nie przyznał się do stawianego mu zarzutu. Po przesłuchaniu prokurator skierował wniosek do sądu o wniosek o tymczasowy areszt.

Z nieoficjalnych ustaleń reporterów RMF FM wynika, że Dariusz S. to były członek znanego w latach 90. "gangu karateków". Ta grupa specjalizowała się w brutalnych napadach na wille w całym kraju - miała ich na koncie 25. Członkowie gangu poznali się w sekcji karate AZS, działającej przy dawnej Wyższej Szkole Inżynierskiej w Radomiu.

Były członek "gangu karateków" zatrzymany. Był wspólnikiem porywacza z Krakowa

Wspólnik Bogusława K., porywacza z Krakowa, podejrzanego o uprowadzenie 10-letniego chłopca, a także krakowskiego biznesmena, został zatrzymany. Jak dowiedzieli się reporterzy śledczy RMF FM, mężczyzna wpadł w Radomiu. czytaj więcej

Według prokuratury zebrany materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że Dariusz S. był wspólnikiem zatrzymanego w grudniu 2017 roku w Krakowie Bogusława K. i współdziałał z nim w uprowadzeniu dla okupu Zbigniewa P.

Do porwania doszło w czerwcu 2013 roku, na terenie Krakowa. Porywacze zażądali wówczas od jego synów 350 tys. euro okupu. Pieniądze nie został wpłacony, ponieważ porywacze zerwali negocjacje.

W grudniu policja poinformowała o zatrzymaniu dwóch osób, 50-letniego Bogusława K. i jego partnerki Doroty B., podejrzanych o porwanie w styczniu ub.r. roku w Krakowie 10-latka oraz uprowadzenie innej osoby. Po porwaniu chłopca sprawcy skontaktowali się z jego rodzicami i zażądali 100 tys. euro okupu. Po wpłaceniu okupu dziecko zostało zwolnione.

Według ustaleń chłopiec był przetrzymywany w "skrzyni" pozbawionej zaplecza sanitarnego. Porywacze m.in. mieli wysadzić samochód, którym przewożono uprowadzone dziecko, dla zatarcia śladów. Po zatrzymaniu podejrzanych policja odzyskała znaczną część okupu.

1 grudnia prokurator przedstawił Bogusławowi K. i Dorocie B. zarzut wzięcia zakładnika i przetrzymywania go ze szczególnym udręczeniem dla okupu. 50-latek był już karany za uprowadzenie dla okupu.

Bogusław K. usłyszał zarzutu dokonania uprowadzenia dla okupu w roku 2013 w Krakowie 76-letniego krakowskiego biznesmena. Pomimo prowadzonych przez rodzinę negocjacji z porywaczami w sprawie przekazania okupu, porwany nigdy nie wrócił do domu. W grudniu ub. roku ciało przedsiębiorcy znaleźli krakowscy policjanci.


(mpw)