Pięcioletnia dziewczynka z okolic Gryfic w Zachodniopomorskiem trafiła na oddział oparzeniowy szpitala w Szczecinie. Jej opiekunowie najprawdopodobniej wykąpali ją w zbyt gorącej wodzie. Oboje byli pijani.

Dziewczynka trafiła do szpitala w Szczecinie /Józef Polewka /RMF FM

Dziewczynka jest w stanie stabilnym, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. O poparzonym dziecku policja dowiedziała się, gdy patrol został wezwany na izbę przyjęć szpitala w Gryficach.

Po godz. 2 w nocy w piątek zgłosiła się tam 29-letnia kobieta z dzieckiem. Była kompletnie pijana, wydmuchała 2 promile. Policjanci zatrzymali ją i jej męża, również pijanego.

Śledczy ustalają, jak doszło do tego, że opiekunowie wykąpali dziecko we wrzątku, a poparzenia zauważyli dopiero po kilku godzinach. 

Najprawdopodobniej w niedzielę para usłyszy zarzuty spowodowania u dziecka ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nieudzielenia pomocy dziewczynce.

(mpw)